Robert Plant otrzyma prestiżową nagrodę za całokształt twórczości
Robert Plant, jeden z najbardziej ikonicznych głosów w historii rocka, zostanie uhonorowany wyjątkowym wyróżnieniem. Przedstawiciele The Americana Music Association (Stowarzyszenie Muzyki Americana) oficjalnie potwierdzili, że frontman Led Zeppelin otrzyma nagrodę za całokształt twórczości (Lifetime Achievement Award) podczas tegorocznej, 25. gali Americana Honors & Awards, która odbędzie się 16 września w Ryman Auditorium w Nashville.
Relacja Roberta Planta z muzyką americana wykracza daleko poza zwykły wpływ – to relacja pełna prawdziwej pasji, pieczy i artystycznej ciekawości. Jego głęboka gotowość do zanurzenia się w tradycjach bluesa, folku, country i gospel, przy jednoczesnym ciągłym przesuwaniu ich granic, rozszerzyła grono odbiorców muzyki americana na całym świecie. Niewielu artystów zrobiło więcej, by oddać hołd przeszłości tej muzyki, pomagając jednocześnie kształtować jej przyszłość. Jesteśmy zachwyceni, że możemy docenić jego niezwykły wkład nagrodą za całokształ twórczości – powiedział Jed Hilly, dyrektor wykonawczy Americana Music Association.
Jeśli chodzi o eksplorowanie amerykańskich tradycji przez Planta, to kamieniem milowym okazała się jego współpraca z Alison Krauss oraz producentem T Bone Burnettem przy płycie Raising Sand. Później zaangażował się w projekt Band of Joy oraz rozpoczął współpracę z formacją Saving Grace.
Robert Plant powrócił z nowym albumem w ubiegłym roku
We wrześniu ubiegłego roku na rynku ukazał się album, który Plant nagrał z zespołem Saving Grace. Wokalista przyznał, w jednym z wywiadów, że ta płyta mogła nie ujrzeć światła dziennego.
Plant, w podcaście Rockonteurs, opowiedział o tym, że prace nad albumem Saving Grace nie należały do najłatwiejszych. Artysta dodał wówczas, że na pewnym etapie był niemal zdecydowany wyrzucić materiał do kosza. Co więcej, wokalista stwierdził, że nagrania tak dały mu się we znaki, że był bliski podjęcia decyzji, aby już nigdy nic nie wydawać. Ostatecznie Plant uznał, że warto wydać nagrane piosenki. Przypomnijmy, że prace nad całością trwały łącznie sześć lat.