Amy Lee z Evanescence była zachwycona wspólną trasą z Metalliką. "Nigdy nie wiesz, jak to będzie, gdy wkraczasz do czyjegoś świata"
W listopadzie 2025 roku formacja Evanescence, dowodzona przez charyzmatyczną wokalistkę Amy Lee, dołączyła, w roli supportu do Metalliki na pięć koncertów w Australii i jeden w Nowej Zelandii. Choć cała wyprawa trwała krótko, wspomnienia zostaną z muzykami Evanescence na zawsze. Lee, w wywiadzie dla Loudwire Nights, nie kryła zachwytów w tym temacie.
– Nigdy nie wiesz, jak to będzie, gdy wkraczasz do czyjegoś świata. To ich show i należy im się pełen szacunek: "Ok, to Metallica, usuniemy się w cień". Ale z drugiej strony zastanawialiśmy się: "Czy możemy mieć dobrą produkcję? Na co dokładnie możemy sobie pozwolić?". Oni okazali się tacy wyluzowani! Pozwolili mi postawić nasz pełnowymiarowy fortepian na podeście w snake picie. Stał tam przez cały czas, dzięki czemu w tych kilku momentach, gdy siadałam za nim, byłam dosłownie otoczona przez szalejący tłum – wspominała Lee.
Wokalistka wspomniała także, że ekipa Metalliki przygotowała dla niej, przed jednym z koncertów, specjalny niespodziankowy tort. – Znaleźli też czas, żebyśmy mogli trochę wspólnie posiedzieć. To niesamowicie fajne, kiedy wspiera się inne zespoły i sprawia, że cały wieczór staje się jednym wielkim świętem muzyki, gdzie każdy etap i każdy rozdział koncertu ma być dla fanów niesamowity i dawać poczucie wielkiego show. Dzięki temu, że dali nam taką przestrzeń i pozwolili przeżyć nasz moment w ten sposób, czuliśmy, jakby to było też nasze show przez ten czas, gdy byliśmy na scenie – dodała Lee.
Formacja Evanescence wydała nowy album. Muzycy obecnie skupiają się na koncertowaniu
Zespół wydał niedawno swój nowy krążek Sanctuary, już szósty w dorobku. Muzycy obecnie koncertują w Stanach Zjednoczonych. Później grupa odwiedzi Stary Kontynent (wrzesień-październik). Niestety, tym razem na rozpisce zabrakło Polski.
Z kolei ostatnio ich nieśmiertelny hymn Bring Me To Life z 2003 zyskał diamentowy status w Stanach Zjednoczonych.