Chester Bennington - nazwisko, które z pewnością świetnie znają melomani i melomanki z całego świata i to nie tylko Ci, którzy skupiają się na ciężkim brzmieniu. Karierę rozpoczął już w czasach szkolnych, w początkach lat 90. w kapeli Sean Dowdell and His Friends?, z którą nagrał debiutancką, składającą się z trzech kawałków kasetę. Kolejno w 1993 roku został wokalistą w post-grunge'owej formacji Grey Daze, która wydała dwa albumy, zanim po pięciu latach Chester postanowił z niej odejść.
Choć na tym etapie na poważnie rozważał rezygnację z dalszego zajmowania się muzyką, to ostatecznie zmienił zdanie i wziął udział w przesłuchaniu na wokalistę do nowo powstającej, ale już mającej w kieszeni kontrakt z wytwórnią Warner, grupy Xero. Oczywiście jego mocny, charakterystyczny wokal zrobił na Mike'u Shinodzie i spółce takie wrażenie, że zaproponowano mu dalszą współpracę. Kolejno zespół ten zmienił nazwę na Linkin Park, w 2000 roku wydał swój debiutancki album, Hybrid Theory, który okazał się być kolosalnym sukcesem i uczynił z niego jeden z największych naszych czasów.
Chester Bennington zaśpiewał kiedyś klasyk The Doors!
Zmarły w wyniku śmierci samobójczej 20 lipca 2017 roku Chester Bennington przez lata kariery znacznie wyszedł jednak poza Linkin Park. W 2008 roku współtworzył grupę Dead by Sunrise, pięć lat później zaś został wokalistą w formacji, którą od najmłodszych lat podziwiał, Stone Temple Pilots. Do tego Chester chętnie podejmował się również różnych współprac - w tym jednej naprawdę szczególnej.
W 2010 roku światło dzienne ujrzał 25. studyjny album Santany. Legendarny gitarzysta postanowił tym razem nagrać wydawnictwo, na które złożą się covery legendarnych rockowych utworów, nagranych przez tak słynne zespoły, jak Led Zeppelin, The Rolling Stones, The Beatles, AC/DC, Deep Purple czy The Doors. W każdej kompozycji zaśpiewał inny wokalista lub wokalista - wszyscy raczej z tego nowego pokolenia wykonawców.
W gronie tym znalazł się także właśnie Chester Bennington. Muzyk został poproszony przez Santanę o użyczenie swojego głosu w nowej wersji zdaje się najbardziej znanego utworu The Doors, Riders of the Storm. Co ciekawe, w nagraniach coveru wziął także oryginalny klawiszowiec i współzałożyciel ikony rocka psychodelicznego, Ray Manzarek. Utwór został skrócony o niemal dwie minuty w stosunku do oryginału, który trafił na płytę L.A. Woman, całość nabrała także nieco innego charakteru przez wzbogacenie jej stylem typowym dla Santany i jego charakterystyczną grą na gitarze. Także wokal Benningtona nadał utworowi pewnej mocy i ciężkości, której nie ma w oryginale. Do tego został w nim zmieniony tekst! Zamiast słów "Sweet family will die" Chester zaśpiewał wers "Sweet memory will die". Posłuchaj nieznanej szerzej wersji słynnego Riders of the Storm poniżej: