Rammstein i historia kanibala z Rotenburga. Jak powstał jeden z najbardziej makabrycznych hitów grupy?

Niemiecki zespół Rammstein od lat słynie z poruszania tematów, które budzą skrajne emocje i kontrowersje. Utwór "Mein Teil" to mroczna opowieść zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami, do których doszło w Rotenburgu na początku XXI wieku. Historia spotkania mordercy z ofiarą, która sama chciała zostać zjedzona, stała się fundamentem jednego z najbardziej widowiskowych elementów koncertowego show grupy.

Czarno-białe zdjęcie muzyków zespołu Rammstein z instrumentami. O historii utworu Mein Teil przeczytasz na EskaRock.
Autor: Materiały prasowe - Olaf Heine/ Materiały prasowe
Muzyka rockowa lat 90-tych - Polska. Tak brzmiał rodzimy rock w tej dekadzie!

Ogłoszenie o uboju, które wstrząsnęło Niemcami. Kim był kanibal z Rotenburga?

W marcu 2001 roku Armin Meiwes zamieścił w internecie nietypowe ogłoszenie pod pseudonimem Franky. Szukał młodego i dobrze zbudowanego mężczyzny, który chciałby zostać zabity i zjedzony. Choć brzmiało to jak ponury żart, na anons odpowiedział 43-letni inżynier Bernd Jürgen Armando Brandes. Obaj spotkali się w posiadłości Meiwesa w Rotenburgu, gdzie doszło do jednej z najbardziej makabrycznych zbrodni w historii współczesnej Europy. Ofiara dobrowolnie poddała się okaleczeniu, a następnie została zamordowana przez gospodarza, który przez kolejne miesiące konsumował jej ciało.

Sprawa wyszła na jaw w grudniu 2002 roku, kiedy jeden z internautów zauważył kolejne ogłoszenia Meiwesa i zawiadomił policję. Proces kanibala śledził cały świat, a niemieckie prawo miało nie lada orzech do zgryzienia. Początkowo skazano go na 8 lat więzienia za zabójstwo na żądanie, ale po apelacji w 2006 roku wyrok zmieniono na dożywocie. To właśnie ta historia stała się punktem wyjścia dla muzyków Rammstein, którzy postanowili opisać ją w swoim stylu.

"Mein Teil" i fascynacja Tilla Lindemanna ludzką naturą

Muzycy Rammstein natrafili na tę historię w gazecie podczas sesji nagraniowej do płyty "Reise, Reise". Zamiast prostego oburzenia, wokalistę Tilla Lindemanna zaintrygował psychologiczny aspekt tej sprawy, zwłaszcza fakt, że ofiara sama chciała zginąć w taki sposób. Tytuł utworu "Mein Teil" można tłumaczyć jako "Moja część", ale w niemieckim slangu odnosi się on bezpośrednio do męskich narządów płciowych. Piosenka zaczyna się od zniekształconego głosu recytującego fragment prawdziwego ogłoszenia mordercy, co od samego początku buduje duszny i niepokojący klimat.

Płonący kocioł i morderczy rzeźnik. Sceniczna historia Flake'a i Tilla

Utwór zyskał status legendy dzięki teatralnym wykonaniom na żywo, które stały się stałym punktem programu od 2004 roku. Till Lindemann wychodzi na scenę w zakrwawionym fartuchu rzeźnika, dzierżąc mikrofon przymocowany do wielkiego noża. Centralnym punktem show jest ogromny, żeliwny kocioł, w którym siedzi klawiszowiec zespołu, Christian "Flake" Lorenz. Lindemann, udając szalonego kucharza, "gotuje" swojego kolegę za pomocą miotacza ognia, podczas gdy Flake, ubrany w ognioodporny kombinezon, próbuje grać na swoich instrumentach.

To było chore, ale z drugiej strony fascynujące, że dwoje ludzi o takich skłonnościach potrafiło się odnaleźć w sieci – stwierdził Richard Kruspe w rozmowie z MTV News

Z biegiem lat zespół eskalował to widowisko. Na najnowszych trasach stadionowych standardowy miotacz ognia już nie wystarcza. Wokalista korzysta z coraz większych dział zapalających, kończąc pokaz gigantyczną armatą, która zalewa kocioł kaskadą ognia. Po takim ataku Flake wybiega ze środka w stroju pokrytym iskrami, co zawsze wywołuje ogromny aplauz publiczności zgromadzonej na stadionie.

Pozew zza krat. Armin Meiwes kontra zespół Rammstein

Historia piosenki miała swój finał w sądzie, ale nie tylko z powodu samej zbrodni. W styczniu 2006 roku przebywający w więzieniu Armin Meiwes pozwał zespół o naruszenie dóbr osobistych. Za pośrednictwem swojego prawnika twierdził, że muzycy wykorzystali jego historię bez jego zgody i domagał się odszkodowania oraz udziału w zyskach ze sprzedaży singla. Kanibal próbował w ten sam sposób zablokować premierę amerykańskiego horroru opartego na jego czynach.

Niemiecki wymiar sprawiedliwości ostatecznie odrzucił roszczenia mordercy wobec zespołu Rammstein. Uznano, że Meiwes sam upublicznił swoją zbrodnię i stał się postacią historyczną, a muzycy skorzystali z przysługującej im wolności artystycznej. Dodatkowym argumentem był fakt, że w tekście piosenki nie padają konkretne nazwiska ani nazwa miasta Rotenburg, co pozwoliło zespołowi bez przeszkód dalej wykonywać ten utwór.

"Mein Teil" podbija listy przebojów i zgarnia nominację do Grammy

Mimo ogromnych kontrowersji i cenzury w mediach, utwór okazał się wielkim sukcesem komercyjnym. W Niemczech singiel dotarł do 2. miejsca listy przebojów, choć stacje telewizyjne, takie jak MTV, odmawiały emisji teledysku przed godziną 23:00. Co ciekawe, utwór został doceniony nawet przez amerykańską Akademię Fonograficzną, która w 2006 roku przyznała mu nominację do nagrody Grammy w kategorii najlepszego wykonania metalowego. Makabryczny temat nie przeszkodził też legendarnemu popowemu duetowi Pet Shop Boys w stworzeniu oficjalnych remiksów tego kawałka, co tylko potwierdziło jego unikalny, niemal operowy charakter.

Jak dobrze znasz dyskografię Rammsteina? Rozwiąż quiz wiedzy z płyt zespołu
Pytanie 1 z 10
Ile utworów złożyło się na debiutancki album Rammstein?