Paul McCartney wspomina pierwszą wizytę The Beatles w USA. "Nie widzieliśmy wcześniej zbyt wiele"

2026-04-01 14:22

Kiedy w 1964 roku czterech chłopaków z Liverpoolu wylądowało na lotnisku w Nowym Jorku, w Stanach Zjednoczonych zapanowała Beatlemania. Wspomnieniami do tamtego okresu postanowił wrócić Paul McCartney. – Nie widzieliśmy zbyt wiele, a już na pewno nie widzieliśmy Ameryki, więc to było niesamowite – powiedział muzyk.

The Beatles

i

Autor: CC0 4.0

Paul McCartney wspomina pierwszą wizytę The Beatles w USA. "To było niesamowite"

W lutym 1964 roku muzycy The Beatles po raz pierwszy zjawili się w Stanach Zjednoczonych. Ich występ w programie The Ed Sullivan Show przeszedł do historii. Grupa wykonała wówczas pięć utworów. Według danych, całość obejrzało ponad 70 milionów ludzi. W ten właśnie sposób rozpoczęła się Beatlemania w USA.

Ostatnio Paul McCartney wrócił wspomnieniami do tamtych czasów. Muzyk zagrał bowiem dwa kameralne koncerty w Los Angeles, a konkretnie w The Fonda Theatre. W trakcie występów chętnie sypał anegdotkami z przeszłości. 

Phil Collins jest wielkim fanem The Beatles! Co łączy muzyka ze słynnym zespołem? ESKA ROCK

Nie widzieliśmy zbyt wiele, a już na pewno nie widzieliśmy Ameryki, więc to było niesamowite. Zauważaliśmy, że wszyscy faceci na widowni patrzyli na akordy, które graliśmy i próbowali się ich nauczyć… i to nam się nawet podobało. A dziewczyny tego nie robiły. One natomiast krzyczały – powiedział McCartney. 

Tak zdecydowanie było. Przypomnijmy, że 7 lutego 1964 tłumy piszczących fanów powitały muzyków na lotnisku JFK w Nowym Jorku. W serwisie streamingowym Disney+ można obejrzeć film dokumentalny na temat pierwszej wizyty grupy w Stanach Zjednoczonych. Całość, zatytułowaną Beatles ’64, wyreżyserował David Tedeschi. Film zawiera rzadkie nagrania wykonane przez dokumentalistów Alberta i Davida Mayslesów. Ponadto dokument został wzbogacony o nowo nagrane wywiady z McCartneyem i perkusistą Ringo Starrem, a także z fanami. 

Nowy album Paula McCartneya nadchodzi wielkimi krokami

Paul McCartney nie zamierza zwalniać tempa. Muzyk właśnie zapowiedział nowy solowy album. Wydawnictwo zatytułowane The Boys of Dungeon Lane trafi na półki sklepowe 29 maja 2026. Aby umilić oczekiwanie, artysta udostępnił singiel Days We Left Behind. – To dla mnie bardzo ważna piosenka. Tytuł albumu, "The Boys of Dungeon Lane", pochodzi z tekstu do tego utworu. Myślałem właśnie o tym, o dniach, które zostawiłem za sobą, i często się zastanawiam, czy piszę tylko o przeszłości, ale potem myślę sobie: jak można pisać o czymkolwiek innym? – powiedział McCartney, cytowany w informacji prasowej. 

Płyta powstała we współpracy z producentem Andrew Wattem, który w ostatnich latach odpowiadał za krążki Ozzy'ego Osbourne'a, Iggy'ego Popa czy The Rolling Stones.

Oto najlepsze albumy w dyskografii The Beatles [TOP5]: