Paul McCartney odnowił przyjaźń z Johnem Lennonem przed jego śmiercią. "Dzięki Bogu, że znów się dogadaliśmy"
Nie da się ukryć, że po rozpadzie The Beatles, który nastąpił w 1970 roku, relacje na linii Paul McCartney-John Lennon nie należały do najlepszych. Przez pewien czas były one dość napięte. Na szczęście, później uległy one poprawie.
Muzykom udało się ostatecznie zakopać topór wojenny. W najnowszym wywiadzie McCartney zdradził kulisy ich pojednania.
Okazuje się, że zamiast o wielkich kontraktach i muzycznych wizjach, panów ponownie połączyły... dość przyziemne tematy. – Powiedziałem mu, że zacząłem piec chleb i idzie mi coraz lepiej. John odparł z entuzjazmem: "O tak, ja też robię chleb!". Rzeczy, które nas łączyły, były po prostu zwyczajnymi, drobnymi sprawami domowymi. W jakiś sposób dawało to spokój. To było miłe, że mieliśmy ze sobą coś wspólnego. I już się nie kłóciliśmy. Odwiedzałem go i mieliśmy ze sobą sporo kontaktu – tak samo zresztą jak z George’em [Harrisonem, gitarzystą The Beatles - przyp. red.] i Ringo [Starrem, perkusistą]. Wszystko stawało się znacznie przyjemniejsze – powiedział McCartney w programie Words + Music dostępnym w serwisie Audible.
To pojednanie stało się dla Paula McCartneya kluczowe, kiedy 8 grudnia 1980 świat obiegła tragiczna wiadomość o śmierci Lennona (muzyk został zastrzelony przed swoim domem, Dakota House w Nowym Jorku, przez Marka Davida Chapmana).
– Pomyślałem: "Dzięki Bogu, że znów się dogadaliśmy". Nie wiem, co bym sobie myślał, gdyby tak się nie stało i gdybyśmy wciąż byli ze sobą w stanie wojny – wyznał McCartney.
Flm dokumentalny o Paulu McCartneyu jest już dostępny w streamingu
Na początku lat siedemdziesiątych, tuż po rozpadzie The Beatles, Paul McCartney powołał do życia grupę Wings. W jej składzie znaleźli się także m.in. jego żona Linda McCartney, czy Denny Laine. Zespół istniał przez dekadę i wydał łącznie siedem studyjnych albumów. O historii tego zespołu opowiada film dokumentalny Man On The Run, który od 27 lutego 2026 jest dostępny na platformie Prime Video.
– "Man on the Run" zabiera widzów w intymną, pełną wrażliwości podróż przez niezwykłe życie Paula po rozpadzie Beatlesów i powstaniu zespołu Wings z żoną Lindą. Reżyser Morgan Neville dokumentuje solową karierę Paula, który mierzy się z emocjonalnymi, artystycznymi i osobistymi wyzwaniami, wyznaczając jednocześnie nową dekadę w muzyce – mogliśmy przeczytać w oficjalnej zapowiedzi.