Keith Richards opowiada o swojej walce z artretyzmem. "Mam bardzo duże kostki"
Choć wielu myślało, że Keith Richards – weteran rock'n'rollowego stylu życia – jest niezniszczalny, upływ czasu daje o sobie znać. Gitarzysta The Rolling Stones wyznał, że boryka się z artretyzmem. W rozmowie z magazynem Guitar World 82-letni muzyk podzielił się swoimi doświadczeniami z życiem i graniem pomimo tej zapalnej choroby stawów.
Artysta, który jest obecny na scenie muzycznej od ponad 60 lat, przyznaje, że gra na gitarze staje się dla niego coraz większym wyzwaniem.
– Mam bardzo duże kostki. Nie bolą, ale czasami przeszkadzają – powiedział muzyk w wywiadzie. Z powodu schorowanych dłoni Richards zmuszony jest do korzystania z gitar o szerszych gryfach, co ułatwia mu trafianie w struny. Słynący niegdyś z błyskawicznych solówek gitarzysta przyznaje otwarcie, że wiek i choroba zrobiły swoje. – Nie jestem już tak szybki, jak kiedyś – przyznał jeden z najwybitniejszych muzyków w historii rocka.
Mimo to, muzyk nie traci hartu ducha i zdecydowanie nie zamierza się poddawać. Swój codzienny rytuał opisał z dystansem w następujący sposób:
Po prostu patrzę na moje ręce, one patrzą na mnie i pytamy siebie: "Cóż, zobaczmy, co możemy dzisiaj zrobić?".
Dla członka The Rolling Stones gitara to więcej niż narzędzie pracy – to miłość życia, co daje mu motywację do dalszego działania pomimo pewnych fizycznych ograniczeń.
– W moim wieku najbardziej fascynujące w gitarze jest to, że można zrekompensować pewne niepełnosprawności i zwinność oraz znaleźć inne sposoby na obejście problemu. Uczy cię jeszcze jednej rzeczy – nigdy nie przestajesz się uczyć, grając na tej cholernej gitarze. Uwielbiam ją i jest moim przyjacielem na zawsze – stwierdził muzyk w rozmowie z Guitar World.
Co dalej z The Rolling Stones?
Problemy zdrowotne Richardsa, bez dwóch zdań, rzutują na aktywność koncertową zespołu. Przypomnijmy, że w 2024 roku The Rolling Stones zagrali kilkanaście koncertów w USA, jednak planowana na ubiegły rok europejska trasa nie doszła do skutku. Nadzieje fanów na powrót grupy na scenę w 2026 rozwiał brytyjski The Sun. Dziennik, powołując się na amerykańskiego krytyka muzycznego, poinformował, że to właśnie Richards był inicjatorem decyzji o rezygnacji z planów koncertowych.
Wygląda na to, że koncertów się nie doczekamy, ale w tym roku na półkach sklepowych ma pojawić się następca krążka Hackney Diamonds. Taką zapowiedź złożył przynajmniej, jakiś czas temu, gitarzysta Ronnie Wood w rozmowie z The Sun.