Zespół IRA zagra w okrojonym składzie na telewizyjnym festiwalu. Artur Gadowski uspokaja fanów

Polska scena muzyczna pełna jest kultowych zespołów, a do absolutnej czołówki rodzimego rocka od dekad zalicza się formacja IRA. Grupa wciąż intensywnie koncertuje i wkrótce zaprezentuje się na jednym z popularnych telewizyjnych festiwali. Muzycy wystąpią tam jednak w innej konfiguracji, co natychmiast wywołało lawinę domysłów wśród najwierniejszych sympatyków. Czy miłośnicy kapeli faktycznie mają powody do obaw?

IRA to obecnie niezaprzeczalna legenda krajowej sceny rockowej. Grupa została założona w Radomiu w 1987 roku, a jej pomysłodawcą był Kuba Płucisz. Warto dodać, że nazwa formacji bywa błędnie utożsamiana z Irlandzką Armią Republikańską. Założyciel chciał stworzyć trzyliterowy szyld, inspirując się uwielbianą przez siebie grupą TSA. Wybór padł na słowo, które w języku łacińskim oznacza po prostu "gniew". Na samym początku działalności u boku frontmana stanęli wokalista Artur Gadowski, perkusista Grzegorz Owczarek, basista Dariusz Grudzień oraz grający na klawiszach Grzegorz Wawrzeńczyk.

Eska ROCK: Wywiad z Arturem Gadowskim (IRA)

Pierwszy album radomskiej formacji trafił do sprzedaży w 1989 roku, gdy w zespole doszło już do pewnych roszad personalnych. Prawdziwym przełomem okazało się jednak wydawnictwo zatytułowane "Mój dom" z 1991 roku, które przyniosło potężne przeboje, takie jak utwór tytułowy oraz nieśmiertelna "Nadzieja". W połowie lat dziewięćdziesiątych projekt zawiesił działalność, ale po pięciu latach przerwy panowie wrócili do wspólnego grania. Dzisiejszy skład tworzą Gadowski, Owczarek, Piotr Sujka, Piotr Konca oraz Sebastian Piekarek. Dyskografia zespołu obejmuje dwanaście krążków, a stawkę zamyka album "Jutro" wydany pięć lat temu.

Artur Gadowski i zespół IRA na Top of the Top Sopot Festival

Formacja cieszy się ogromnym uznaniem, nieustannie podróżuje po kraju z kolejnymi trasami, a publiczność śledzi każdy krok swoich ulubieńców. To właśnie wierni słuchacze wpadli w pewną konsternację, gdy ujawniono plany związane z występem kapeli na nadchodzącym Top of the Top Sopot Festival. Wydarzenie było reklamowane jako koncert "IRA trio", a na udostępnionych w sieci materiałach promocyjnych zabrakło basisty oraz perkusisty.

Pod oficjalnymi komunikatami natychmiast zaroiło się od pełnych niepokoju komentarzy. Słuchacze dopytywali, dlaczego na nadmorskiej scenie zabraknie dwóch niezwykle ważnych filarów zespołu i czy oznacza to jakieś poważniejsze zmiany wewnątrz rockowej ekipy.

Na szczęście sytuację bardzo szybko zdołał opanować sam wokalista. Artur Gadowski opublikował na swoim facebookowym profilu oficjalną zapowiedź zbliżającego się koncertu podczas Top of the Top Sopot Festival. Z zamieszczonego opisu jasno wynikało, że na sopockiej scenie muzykom będzie towarzyszyć orkiestra, dlatego zdecydowano się na ograniczenie rockowego instrumentarium i rezygnację z tradycyjnej sekcji rytmicznej.

Weterani polskiego rocka nie zwalniają tempa i wciąż zapraszają fanów na występy na żywo. W sezonie wakacyjnym kapela pojawia się na scenie praktycznie w każdy weekend, a aktualne harmonogramy są regularnie publikowane w swoich mediach społecznościowych. Potwierdzono już między innymi, że muzycy zagrają 4 lipca w Krapkowicach, a na późną jesień zaplanowano koncert w legendarnej warszawskiej Stodole, który odbędzie się 27 listopada.