Tommy Lee (Mötley Crüe) szczerze na temat batalii sądowej z Mickiem Marsem. "Ludzie zaczęli opowiadać nieprawdziwe rzeczy"
Rozstanie Micka Marsa z Mötley Crüe oraz późniejszy, głośny pozew sądowy, który gitarzysta wytoczył pozostałym muzykom, wywołały ogromną burzę w świecie rocka.
Przypomnijmy, że w październiku 2022 roku Mars, który cierpi na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK), czyli przewlekłą, niezwykle bolesną chorobę kręgosłupa, ogłosił, że musi wycofować się z dalszego koncertowania z Mötley Crüe na trasach światowych. Zaznaczył jednak, że nadal pozostaje pełnoprawnym członkiem zespołu, jest otwarty na nagrywanie nowej muzyki w studiu oraz na ewentualne okazjonalne występy.
W kuluarach mówiło się jednak o tym, że w obozie amerykańskiej formacji nie dzieje się najlepiej. I tak w rzeczywistości było. W kwietniu 2023 gitarzysta wytoczył wspomniany pozew. Stwierdził w nim, że jego dawni koledzy z zespołu podjęli decyzję o dosłownym wykluczeniu go z koncertowania, a co za tym idzie odcięcia od części finansów. Ponadto oskarżył muzyków, że nie grają oni na koncertach na żywo.
Ostatecznie członkowie Mötley Crüe wygrali przed sądem batalię. Sędzia odrzucił wszystkie roszczenia gitarzysty i nakazał mu zwrot ponad 750 tys. dolarów zaliczek. Decyzję w sprawie wydał emerytowany sędzia federalny Patrick J. Walsh, który odpowiedzialny był za prowadzenie postępowania arbitrażowego.
Całą tę sprawę skomentował ostatnio perkusista Tommy Lee w podcaście The Magnificent Others, który prowadzi Billy Corgan, wokalista i gitarzysta formacji The Smashing Pumpkins.
Dla mnie to wszystko było niezwykle niezręczne i po prostu bolesne – do tego stopnia, że ludzie zaczęli opowiadać nieprawdziwe rzeczy i tak się zachowywać. Myślałem tylko: "Boże, ale to jest do dupy". Nie przepadam za takimi akcjami – powiedział Lee.
Perkusista podkreślił jednak, że mimo sporu sądowego wciąż czuje do Micka Marsa ogromny szacunek. – To niesamowity muzyk. Boli mnie to na czysto ludzkim poziomie, że ta potworna choroba kręgosłupa powoli zaczęła go tak bardzo wyniszczać. Przechodził przez ogromny ból, a my patrzyliśmy, jak się męczy. [...] Zawsze staram się postawić w sytuacji Micka i darzę tego faceta wyłącznie miłością – niczym innym jak miłością. Chciałbym tylko, żeby to nie zaszło tak… ale niestety, tak to już bywa. Kiedy ludzie czują się zagrożeni albo zranieni, bronią się. Ale wszystko jest w porządku – odpowiedział Tommy Lee.
Następcą Marsa w zespole został John 5. Tymczasem amerykańska formacja rozpoczęła trasę The Return of Carnival of Sins. Wystartowała ona 17 lipca 2026 roku w Burgettstown, a na trasie muzykom towarzyszą inne kapele: Extreme i Tesla. Muzycy Mötley Crüe w ten sposób świętują dwie rocznice: 20-lecie tournée Carnival Of Sins (2005-2006) oraz 45-lecie zespołu.