Tim "Ripper" Owens wspomina dołączenie do Judas Priest. "Nie mogłem tego zrobić w gorszym momencie dla heavy metalu"

Nie da się ukryć, że lata 90. nie były łatwym okresem dla zespołów metalowych. Zwłaszcza tych, które osiągnęły spory sukces dekadę wcześniej. Dobrym przykładem jest formacja Judas Priest, z której w tamtym czasie odszedł wokalista Rob Halford. Zastąpił go Tim "Ripper" Owens. – Nie mogłem tego zrobić w gorszym momencie dla heavy metalu – wyznał.

Wokalista Tim Ripper Owens śpiewa do mikrofonu. Obok mniejsze zdjęcie z koncertu. O artyście przeczytasz na EskaRock.
Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Wokalista Tim "Ripper" Owens wspomina dołączenie do Judas Priest. "Nie mogłem tego zrobić w gorszym momencie"

W 1992 roku z brytyjską formacją Judas Priest rozstał się oficjalnie wokalista Rob Halford. Na jego miejsce dołączył Tim "Ripper" Owens, który nagrał z grupą dwa studyjne albumy: Jugulator (1997) oraz Demolition (2001). Później, po ponad dekadzie przerwy, Halford wrócił do Judas Priest, a Owens musiał pożegnać się z posadą frontmana w tym zespole.

W rozmowie z chilijskim Radiem Futuro, wokalista wrócił wspomnieniami do czasu, w którym był w składzie brytyjskiej kapeli. 

Oto najlepsze metalowe albumy koncertowe w historii. Jakie tytuły wskazała sztuczna inteligencja?

To był cholernie ciężki okres, prawda? Nie mogłem dołączyć do Judas Priest w gorszym momencie dla heavy metalu. Było po prostu fatalnie. Ale muzyka wróciła do łask dokładnie wtedy, gdy odchodziłem, a do składu wrócił Rob Halford. Metal znów eksplodował za sprawą wielkich tras koncertowych. I wiecie co? Judas Priest potrzebowali wówczas powrotu Roba. Myślę, że powroty Bruce'a Dickinsona do Iron Maiden i Halforda do Priest uratowały ten gatunek i dały mu drugie życie. Mój czas w Judas Priest był jednak naprawdę bardzo ciężki – wyznał Owens. 

Dlaczego Judas Priest nie gra na koncertach żadnych utworów z ery Tima "Rippera" Owensa?

Formacja Judas Priest nie gra na żywo żadnych utworów z okresu, w którym Owens był wokalistą. Dlaczego? O to został nie tak dawno zapytany perkusista Scott Travis. – Myślę, że Rob nie chce tego robić i ja to całkowicie rozumiem. Ponadto Judas Priest ma tyle świetnych piosenek do zagrania, że ​​nie da się wszystkiego wykonać. [...] Szczerze mówiąc: po prostu nie ma na to czasu. I dlatego postanowiliśmy się w to nie bawić – powiedział muzyk w rozmowie dla El Expreso Del Rock

Fani płyt Judas Priest z Owensem w składzie nie mają na pewno lekko. Przypomnijmy, że obu krążków nagranych z tym wokalistą nie znajdziemy w serwisach streamingowych.

Oto najlepsze albumy w dyskografii Judas Priest [TOP5]: