Producent Michael Beinhorn wspomina pracę z muzykami Soundgarden. "Jestem zaskoczony, że nie zwolnili mnie na samym początku"

2026-01-22 14:10

Dla wielu fanów "Superunknown" to najlepszy album w dorobku Soundgarden. Droga do stworzenia całości była jednak prawdziwą drogą przez mękę. Producent Michael Beinhorn po latach postanowił opowiedzieć o pracy w studiu, która naprawdę nie należała do najłatwiejszych.

Soundgarden

i

Autor: Soundgarden/ Materiały prasowe

Producent Michael Beinhorn wspomina trudne sesje przy nagrywaniu albumu Superunknown Soundgarden

Michael Beinhorn to znany producent, który jest odpowiedzialny za brzmienie albumów Red Hot Chili Peppers, Ozzy’ego Osbourne’a czy Korna. Miał akże okazję współpracować w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku z formacją Soundgarden przy okazji kultowego krążka Superunknown (1994), na którym znalazł się m.in. wielki przebój Black Hole Sun.

Nagrania całości nie szły wcale lekko. Na ten temat ostatnio wypowiedział się 65-letni producent w niedawnej dyskusji AMA na Reddicie.

Grunge’owe kapele wszech czasów / Eska ROCK

To było… niezwykłe doświadczenie. Była to jedna z najtrudniejszych sesji nagraniowych, w jakich kiedykolwiek brałem udział. Zespół i ja nie zgadzaliśmy się co do ogólnego podejścia, więc przez cały czas panowało spore napięcie. W pewnym sensie jestem zaskoczony, że nie zwolnili mnie na początku! To była walka. Głównym problemem było to, jak produkowałem płytę, jeśli chodzi o uzyskanie brzmień instrumentów itd. Myślę, że oczekiwali stosunkowo szybkiego nagrania, a nagle pojawił się facet, którego ledwo znali, spędzający tydzień na poszukiwaniu brzmienia perkusji. Zrobili się dość opryskliwi,  zwłaszcza Matt [Cameron, perkusista - przyp. red.]. Rozumiałem ich irytację, ale zatrudnili mnie do wykonania dla nich zadania i chciałem je właśnie wykonać – wspominał Beinhorn. 

Jednym z najciekawszych wątków sesji była praca nad wokalami Chrisa Cornella. – Chciałem wydobyć z jego występów więcej emocji i czułem, że często się powstrzymywał. Chciałem, żeby bardziej się zaangażował i był bardziej ekspresyjny. Dlatego puściłem mu kilka utworów Franka Sinatry, żeby pomóc mu dostrzec, jak inny wokalista, grający w zupełnie innym stylu muzycznym, wykorzystuje frazowanie wokalne jako narzędzie ekspresji – dodał producent Superunknown

Mimo toksycznej atmosfery, końcowy efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Superunknown to prawdziwe opus magnum w dyskografii Soundgarden i jeden z najlepszych albumów rockowych lat dziewięćdziesiątych. Krążek odniósł sukces komercyjny. Zadebiutował na pierwszym miejscu amerykańskiej listy Billboardu. Tylko w pierwszym tygodniu rozeszło się ponad 300 tys. egzemplarzy Superunknown. W samych Stanach Zjednoczonych czwarta studyjna płyta Soundgarden pokryła się sześciokrotną platyną. Z kolei w marcu 1995 muzycy zgarnęli dwie statuetki Grammy (za utwory Black Hole Sun oraz Spoonman). 

Oto ciekawostki o albumie Superunknown od formacji Soundgarden: