Spis treści
- Inwazja pająków Nosferatu blisko Polski. Są na Rugii i Uznamie
- Nosferatu w Niemczech: jak znalazły się nad Bałtykiem?
- Tajemnica nazwy: Nosferatu to pająk niczym z wampirzej sagi
- Ugryzienie pająka Nosferatu: czy jest niebezpieczne?
- Nosferatu w mieszkaniu: jak się zachować?
- Czy pająki Nosferatu w Polsce to tylko kwestia czasu?
Inwazja pająków Nosferatu blisko Polski. Są na Rugii i Uznamie
Jak podaje Euronews oraz niemiecka prasa, wybrzeże Bałtyku znalazło się pod lupą w związku z pojawieniem się pająków z gatunku Nosferatu (Zoropsis spinimana). Coraz częściej można je spotkać na Rugii oraz na podzielonym między Polskę i Niemcy Uznamie, niedaleko od Świnoujścia. Organizacja NABU potwierdza, że wiosną 2026 roku otrzymała ponad 2,5 tysiąca zgłoszeń wraz ze zdjęciami, ustanawiając tym samym niechlubny rekord o tej porze roku.
Takie tytuły jak "Berliner Kurier" czy "B.Z." opisują sytuację jako pojawienie się "pająka z horroru", który z powodzeniem zadomowił się na znanych turystycznych wyspach, świetnie radząc sobie z chłodniejszym, północnym powietrzem.
Nosferatu w Niemczech: jak znalazły się nad Bałtykiem?
Eksperci ze wspomnianej organizacji NABU wyjaśniają, że Nosferatu to stworzenie pochodzące z regionu Morza Śródziemnego, a jego szybkie rozprzestrzenianie się w całych Niemczech to efekt globalnego ocieplenia i łagodniejszych okresów zimowych. W kraju po raz pierwszy zauważono go w 2005 roku. Obecnie ten rodzaj pająka jest powszechny, występując nawet w graniczącej z Polską Meklemburgii-Pomorzu Przednim.
Specjaliści sugerują również, że niektóre osobniki mogły nieświadomie „przyjechać” w bagażach podróżnych wracających z urlopów w cieplejszych rejonach Europy.
Polecany artykuł:
Tajemnica nazwy: Nosferatu to pająk niczym z wampirzej sagi
Imię nadane temu gatunkowi nie wzięło się znikąd. Wzór na odwłoku pajęczaka do złudzenia przypomina oblicze słynnego wampira z klasycznego, niemego obrazu „Nosferatu – symfonia grozy” w reżyserii F.W. Murnaua. Przyrodnicy zza naszej zachodniej granicy często określają go jako „pająka z tatuażem wampira”.
Rozmiary pająka mogą budzić grozę:
- samce mierzą zazwyczaj od 10 do 13 mm,
- samice są większe i dorastają do 10–19 mm,
- długość ich odnóży może wynosić nawet 8 cm.
Co więcej, pajęczak ten posiada włoski, które umożliwiają mu wspinaczkę po gładkich powierzchniach, chociażby po szkle. Z tego powodu bez trudu może zamieszkać w dowolnym miejscu, nie omijając w tym pokoi hotelowych czy turystycznych apartamentów.
Ugryzienie pająka Nosferatu: czy jest niebezpieczne?
Istotnie, pająk Nosferatu jest w stanie ukąsić człowieka. Robi to jednak tylko i wyłącznie w poczuciu bezpośredniego zagrożenia.
Z informacji przekazanych przez NABU oraz niemieckie środki masowego przekazu wynika, że:
- dolegliwości bólowe można porównać do użądlenia przez osę,
- w miejscu ukąszenia tworzy się obrzęk,
- reakcje organizmu ustępują na ogół po upływie kilku dni,
- alergicy powinni wykazywać się zwiększoną czujnością.
Jak postępować w przypadku ugryzienia?
- należy zdezynfekować ranę używając wody i mydła,
- wskazane jest użycie zimnego kompresu,
- konieczne jest śledzenie ewentualnych reakcji ciała,
- w sytuacji pojawienia się dużego obrzęku lub zawrotów głowy, należy bezzwłocznie udać się do lekarza.
"Berliner Kurier" przytoczył historię jednego z reporterów, u którego po spotkaniu z pająkiem wystąpiły „dwa ślady jak po wampirze”, połączone z obrzękiem i sporym bólem. Mimo to, specjaliści medyczni uspokajają, iż nie jest to stan groźniejszy niż spotkanie z owadem żądłowym.
Nosferatu w mieszkaniu: jak się zachować?
Organizacja NABU ma jedną, wyraźną prośbę: nie należy pozbawiać pająka życia!
Nosferatu preferuje chowanie się na czas zimy w domach lub garażach, wykazując przy tym pokojowe usposobienie. Najrozsądniejszym działaniem jest:
- nakrycie go szklanym naczyniem,
- podłożenie pod nie kawałka papieru,
- wypuszczenie pajęczaka na dwór.
Obecność Nosferatu ma też swoje dobre strony – naturalnie reguluje on populację mniejszych pająków, much czy ciem.
Czy pająki Nosferatu w Polsce to tylko kwestia czasu?
Patrząc na tempo ich przemieszczania się i fakt, że są tuż za miedzą, wydaje się to nieuniknione. Ich występowanie odnotowano już na podzielonej granicą polsko-niemiecką wyspie Uznam, więc kwestią czasu pozostają pierwsze doniesienia o ich obecności również na naszym terytorium.
Aby uzmysłowić skalę zjawiska, Niemiecki Związek Ochrony Przyrody przygotował specjalną mapę online. Pokazuje ona wyraźnie, że pająk z sukcesem skolonizował znaczną część północnych Niemiec.