Spis treści
Nowy obowiązek przy zakupie domu według ustawy "lex rolnik"
Ministerstwo Rolnictwa opracowuje projekt przepisów nazwany "lex rolnik", który ma nałożyć na osoby kupujące nieruchomości dodatkowe obowiązki. Głównym założeniem nowelizacji jest ochrona rolników przed roszczeniami sąsiadów narzekających na naturalne uciążliwości wynikające z pracy na wsi, w tym hałas maszyn rolniczych, specyficzne zapachy czy natężony ruch w trakcie prac polowych.
Konieczność dopełnienia nowych formalności będzie uzależniona od zapisów w planach zagospodarowania przestrzennego. Jeśli projekt zostanie uchwalony, nabywcy domów na terenach rolniczych będą musieli przed notariuszem podpisywać specjalną deklarację akceptacji ewentualnych niedogodności płynących z rolniczego sąsiedztwa.
Polecany artykuł:
Oświadczenie u notariusza wywołuje kontrowersje
Inicjatywa resortu rolnictwa spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem ze strony przedstawicieli zawodu notariusza. W ich ocenie wprowadzenie wymogu składania oświadczeń doprowadzi do wzrostu obciążeń biurokratycznych i wydłużenia procedur. Pojawiają się także obawy o to, że nowe zasady zwiększą koszty finalizacji transakcji na rynku nieruchomości.
Jak wskazuje "Dziennik Gazeta Prawna", w obecnym stanie prawnym zadaniem notariusza jest weryfikacja ksiąg wieczystych i dokumentacji dotyczącej samej zbywanej działki. Po ewentualnym wdrożeniu ustawy "lex rolnik" notariusze byliby zmuszeni analizować stan prawny wszystkich terenów leżących w obrębie ewidencyjnym, co w skrajnych przypadkach oznaczałoby konieczność sprawdzenia dokumentów dla całej miejscowości.
Czy lex rolnik rzeczywiście ograniczy spory sąsiedzkie?
Wiele znaków zapytania pojawia się również w kontekście realnego wpływu nowych uregulowań na zmniejszenie liczby spraw sądowych. Złożenie oświadczenia o świadomości uciążliwości sąsiedztwa dotyczyłoby jedynie osób nabywających domy drogą kupna, a przecież własność można uzyskać również poprzez spadek lub darowiznę. Nowi właściciele, którzy nie podpisywali podobnych klauzul u notariusza, mogliby nadal swobodnie wytaczać powództwa przeciwko rolnikom, co w opinii ekspertów stawia pod znakiem zapytania sens całej ustawy "lex rolnik".
