Paul McCartney opowiedział o współpracy z muzykami The Rolling Stones. Muzyk zagra na albumie Foreign Tongues
Wielkimi krokami zbliża się premiera nowego studyjnego albumu formacji The Rolling Stones. Wiadomo już, że krążek zatytułowany Foreign Tongues trafi na półki sklepowe i platformy streamingowe już 10 lipca 2026 nakładem Capitol Records. Na nowej płycie Stonesów znajdzie się 14 utworów. Grupa wypuściła już dwa single promujące całość: In the Stars oraz Rough and Twisted. Co ciekawe, na nadchodzącym wydawnictwie pojawią się także goście specjalni m.in. Robert Smith z The Cure, Chad Smith z Red Hot Chili Peppers czy Paul McCartney.
Legendarnego muzyka usłyszymy w kawałku Covered In You. McCartney przyznał wprost, że ponowna praca z członkami The Rolling Stones (zagrał w Bite My Head Off z poprzedniego krążka Hackney Diamonds) wywołała u niego gigantyczne emocje.
To było super uczucie: po prostu pojawić się w studiu z basem i zapytać: "Dobra, gdzie mnie chcecie?". Zaczynasz grać, oni pokazują ci utwór, a w mojej głowie pojawia się myśl: "Gram ze Stonesami!". Mógłbym być cyniczny, machnąć ręką i powiedzieć: "Dobra, wielkie mi co". Ale u mnie to zadziałało w drugą stronę. Siedziałem tam i myślałem: "Wow, tam stoi Mick! Ooo, a tam Keith! O rany, to Ronnie!". To było ekscytujące. Było naprawdę super. Najlepsze było to, że jedyne, co musiałem zrobić, to zagrać na basie i nie walnąć żadnego byka – powiedział McCartney w rozmowie z magazynem NME.
Warto wspomnieć, że Foreign Tongues powstał w wyjątkowo twórczym okresie. Materiał został nagrany w niecały miesiąc w londyńskim Metropolis Studios. Muzycy The Rolling Stones ponownie połączyli siły z producentem Andrew Wattem, który odpowiadał za Hackney Diamonds. – Uwielbiam nagrywać w londyńskim Metropolis. Spędziliśmy tam bardzo intensywne tygodnie, pracując nad "Foreign Tongues". Mieliśmy 14 świetnych utworów i działaliśmy tak szybko, jak tylko się dało. Lubię to studio, bo nie jest zbyt duże – można tam poczuć pasję wszystkich obecnych – powiedział wokalista Mick Jagger, cytowany w informacji prasowej.
Z kolei gitarzysta Keith Richards dodał: – "Foreign Tongues" w pewnym sensie przedłuża "Hackney Diamonds". Wspaniale było znów pracować w Londynie i czuć energię tego miasta. To był miesiąc wytężonej pracy. Najważniejsza jest dla mnie radość z tworzenia – czuję się szczęśliwy, że mogę to robić, i oby trwało to jak najdłużej. Natomiast gitarzysta Ronnie Wood podsumował prace w następujący sposób: – Atmosfera była niezwykle kreatywna, a cały zespół był w świetnej formie przez cały proces nagrań. Często udawało nam się uchwycić idealne wykonanie już przy pierwszym podejściu.
Nie można także nie wspomnieć, że na albumie usłyszymy także perkusistę Charliego Wattsa. Jego wkład został zarejestrowany podczas jednej z ostatnich sesji nagraniowych przed śmiercią muzyka w 2021.