Lekarze mówili, że to koniec kariery. Nikki Sixx o walce wokalisty Mötley Crüe o powrót do zdrowia
Vince Neil, wokalista Mötley Crüe, w ostatnim czasie mierzy się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Zdradził on, że pod koniec 2024 roku przeszedł poważny udar, który postawił pod znakiem zapytania całą jego dalszą karierę. W toku procesu dochodzenia do siebie wokalista dowiedział się ponadto, że wspomniany udar poprzedzony był... trzema mniejszymi, których objawy zignorował.
– Cała moja lewa strona przestała działać. Musiałem nauczyć się chodzić od nowa, a to było trudne. Lekarze mówili, że nie są pewni, czy będę mógł wrócić na scenę. Odpowiedziałem: "Nie, nie, zrobię to. Zobaczycie" – powiedział Neil w wywiadzie dla Las Vegas Review-Journal. Wokalista, na szczęście, dalej koncertuje. Obecnie przygotowuje się do trasy The Return of Carnival of Sins, która wystartuje w połowie lipca 2026 roku.
Na temat tych problemów, w dość szczerym wywiadzie, wypowiedział się basista Nikki Sixx.
– Nie potrafię sobie wyobrazić, przez co przeszedł Vince – ta niepewność, czy kiedykolwiek jeszcze będzie mógł robić to, co kocha. Myślę, że to przeraziło go najbardziej. Tak naprawdę nie wiedziałem nic o udarach. Myślałem, że to coś zupełnie innego. Kiedy to dotyka kogoś z nas, z naszej rodziny, i zaczynasz dowiadywać się więcej, mówisz tylko: "Mój Boże" – powiedział muzyk dla USA Today.
Nikki Sixx ma nadzieję, że głośne mówienie o problemach Neila podniesie świadomość wśród fanów i zadziała jako ostrzeżenie. Basista przypomniał także, że wokalista musiał mocno się napracować, aby powrócić do koncertowania. – Tyrał jak wół. Większość ludzi by się poddała. To masa pracy, żeby przejść od stanu, w którym praktycznie jesteś skończony, do stanięcia na scenie i dawania czadu – podsumował Sixx.
John 5 (Mötley Crüe) jest przeciwnikiem zakazu używania telefonów na koncertach
Ciężko sobie wyobrazić, żeby publiczność obecnie na koncertach nie korzystała ze swoich telefonów komórkowych. Filmowanie czy robienie zdjęć to nieodłączone czynności. Nie wszystkim to się jednak podoba. John 5, gitarzysta Mötley Crüe, ma zdecydowanie bardziej liberalne podejście do tego tematu.
– Wiele zespołów protestuje, kiedy fani nagrywają koncert telefonami. Nie mam nic przeciwko. Nagraj koncert i wrzuć do sieci. To twój telefon. Jest wielu ludzi, którzy nie będą mogli go zobaczyć, więc dajmy im trochę radości – powiedział w wywiadzie dla zachodniego Metal Hammera.