Metallica zagrała hit Perfectu na koncercie w Chorzowie. Zbigniew Hołdys skomentował to wykonanie
19 maja 2026 roku legendarna formacja Metallica wystąpiła przed polską publicznością zgromadzoną na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Tradycyjnie już muzycy przygotowali specjalny lokalny akcent. Za ten punkt programu odpowiedzialny są basista Rob Trujillo oraz gitarzysta Kirk Hammett. W poprzednich latach członkowie Metalliki wzięli na warsztat następujące utwory: Wehikuł czasu Dżemu (2018), Sen o Warszawie Czesława Niemena (2019) oraz Kocham cię, kochanie moje Maanamu (2024). Tym razem wybór padł na wielki przebój Perfectu, a mianowicie Chcemy być sobą.
Tuż przed wykonaniem całości, basista grupy zwrócił się bezpośrednio do zebranych fanów w następujący sposób: – Wspaniale jest do Was wrócić, bo bardzo Was kochamy. Polska jest dla nas wspaniała, czujemy tutaj wielką miłość. Jak wiecie, lubimy grać muzykę i oddawać cześć zespołom. W Polsce jest bardzo dużo wspaniałej muzyki, więc jeśli znacie ten utwór, powinniście go zaśpiewać.
Zbigniew Hołdys, autor tego utworu, nie ukrywał swojego zaskoczenia, gdy tylko dotarły do niego nagrania ze Stadionu Śląskiego. W rozmowie z serwisem Plejada zdradził, że informacje o tym niezwykłym hołdzie otrzymał od razu od osób bawiących się na koncercie. – To było niespodziewane i bardzo miłe. [...] Jestem przede wszystkim pełen podziwu dla muzyków Metalliki, że oni to wszystko przygotowali i jeszcze próbowali śpiewać po polsku – wyznał szczerze muzyk. Hołdys mocno docenił chęci oraz pracę, jaką musieli w to włożyć członkowie amerykańskiego kwartetu.
Były członek Perfectu zwrócił uwagę na ogromne trudności językowe, z którymi musiał zmierzyć się basista formacji, i zaznaczył, by na ten gest patrzeć przez pryzmat sentymentu. – Tego nie powinno się oceniać artystycznie, a jedynie emocjonalnie. Z tego, co wiem, cały stadion później skandował ten utwór – kontynuował Hołdys we wspomnianym wywiadzie, dodając również, że całość "zalatuje trochę śpiewaniem przy ognisku". – Nie ma tu mistrzostwa wykonawczego, ale przecież nie o to chodzi. Chodzi o symbol i to jest dla mnie bardzo miłe – spuentował kompozytor.
Warto przypomnieć, że Chcemy być sobą był drugim singlem promującym debiutancką płytę Perfectu, która została wydana w 1981 roku. Piosenka z miejsca zyskała ogromną popularność i szturmem podbiła serca ówczesnych słuchaczy. O sile tego przeboju świadczy fakt, że pod koniec lipca 1982 roku zadebiutował on na Liście Przebojów Trójki, gdzie ostatecznie zdołał dotrzeć do zaszczytnego, trzeciego miejsca.
Utwór urósł do rangi prawdziwego hymnu całego pokolenia dorastającego w tamtych realiach. Podczas licznych występów na żywo fani masowo modyfikowali oryginalny tekst, wykrzykując głośno hasło "Chcemy bić ZOMO", odnoszące się bezpośrednio do Zmotoryzowanych Odwodów Milicji Obywatelskiej, których głównym zadaniem było pacyfikowanie oporu ze strony obywateli. Z tego właśnie powodu ten nieśmiertelny kawałek nierozerwalnie kojarzy się z odważnym buntem przeciwko aparatowi komunistycznej władzy.