Gwiazda pop-country zagrała na żywo hit Limp Bizkit! To wykonanie wywołało jednak burzę w sieci

Carrie Underwood, gwiazda muzyki country, po raz kolejny postanowiła udowodnić swoją miłość do ciężkich brzmień. Na scenie Velocity Music Fest porwała się na kultowy hymn nu-metalu – "Break Stuff" z repertuaru grupy Limp Bizkit. To wykonanie wywołało jednak burzę w sieci. Dlaczego?

Carrie Underwood w czerwonej czapce śpiewa na scenie. Obok na zdjęciu Fred Durst. O koncercie przeczytasz na EskaRock.
Autor: X/screen z wideo, Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0

Carrie Underwood zmierzyła się ze słynnym utworem Limp Bizkit. Na gwiazdę muzyki country wylała się fala krytyki w sieci 

Gwiazda muzyki country i była zwyciężczyni popularnego programu American Idol, Carrie Underwood, po raz kolejny przypomniała światu o swojej słabości do mocniejszych brzmień. Podczas niedawnego występu na Velocity Music Fest w Dyersville w stanie Iowa, wokalistka postanowiła zaskoczyć publiczność. Zaprezentowała ona swoją wersję Break Stuff z repertuaru grupy Limp Bizkit.

Underwood na scenie pojawiła się w założonej tył na przód czerwonej czapce z daszkiem. Ponadto próbowała naśladować charakterystyczny styl poruszania się Freda Dursta, wokalisty LB. 

Najważniejsze światowe zespoły nu metalowe. Oto ranking grup, które odmieniły oblicze współczesnego rocka i metalu

Z nagrań publiczności jasno wynika, że tłum pod sceną bawił się wyśmienicie. W sieci z kolei na wokalistkę wylała się fala krytyki. Największe oburzenie wzbudził fakt, że Underwood postanowiła całkowicie wycenzurować utwór z wulgaryzmów. – Jeśli zamierzasz się cenzurować, to po co w ogóle wybierasz ten kawałek? Obciach – napisał jeden z użytkowników na platformie X. 

Warto też wspomnieć, że w trakcie występu artystka sięgnęła także po kompozycje Linkin Park (One Step Closer) czy Guns N' Roses (Sweet Child O'Mine

Poniżej natomiast udostępniamy wideo z zapisem wykonania przez nią Break Stuff:

Co z nowym albumem od Limp Bizkit? "Mamy trochę amunicji do wykorzystania"

Gitarzysta Wes Borland oficjalnie potwierdził, że muzycy Limp Bizkit pracują nad kolejnym albumem. – Mieliśmy już kilka sesji twórczych i mamy sporo gotowych partii, które możemy wykorzystać w nowych piosenkach. Fred i ja słuchaliśmy niedawno kilku riffów oraz innych nagrań z zeszłorocznych sesji i mówiliśmy tylko: "Ooo, zapomniałem o tym! I o tym również". Mamy więc trochę amunicji do wykorzystania – powiedział Borland w rozmowie z Gear4Music. 

Na ten moment dyskografię LB zamyka krążek Still Sucks, który ujrzał światło dzienne w październiku 2021. 

Oto ciekawostki o albumie Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water od Limp Bizkit: