Carrie Underwood zmierzyła się ze słynnym utworem Limp Bizkit. Na gwiazdę muzyki country wylała się fala krytyki w sieci
Gwiazda muzyki country i była zwyciężczyni popularnego programu American Idol, Carrie Underwood, po raz kolejny przypomniała światu o swojej słabości do mocniejszych brzmień. Podczas niedawnego występu na Velocity Music Fest w Dyersville w stanie Iowa, wokalistka postanowiła zaskoczyć publiczność. Zaprezentowała ona swoją wersję Break Stuff z repertuaru grupy Limp Bizkit.
Underwood na scenie pojawiła się w założonej tył na przód czerwonej czapce z daszkiem. Ponadto próbowała naśladować charakterystyczny styl poruszania się Freda Dursta, wokalisty LB.
Z nagrań publiczności jasno wynika, że tłum pod sceną bawił się wyśmienicie. W sieci z kolei na wokalistkę wylała się fala krytyki. Największe oburzenie wzbudził fakt, że Underwood postanowiła całkowicie wycenzurować utwór z wulgaryzmów. – Jeśli zamierzasz się cenzurować, to po co w ogóle wybierasz ten kawałek? Obciach – napisał jeden z użytkowników na platformie X.
Warto też wspomnieć, że w trakcie występu artystka sięgnęła także po kompozycje Linkin Park (One Step Closer) czy Guns N' Roses (Sweet Child O'Mine)
Poniżej natomiast udostępniamy wideo z zapisem wykonania przez nią Break Stuff:
Co z nowym albumem od Limp Bizkit? "Mamy trochę amunicji do wykorzystania"
Gitarzysta Wes Borland oficjalnie potwierdził, że muzycy Limp Bizkit pracują nad kolejnym albumem. – Mieliśmy już kilka sesji twórczych i mamy sporo gotowych partii, które możemy wykorzystać w nowych piosenkach. Fred i ja słuchaliśmy niedawno kilku riffów oraz innych nagrań z zeszłorocznych sesji i mówiliśmy tylko: "Ooo, zapomniałem o tym! I o tym również". Mamy więc trochę amunicji do wykorzystania – powiedział Borland w rozmowie z Gear4Music.
Na ten moment dyskografię LB zamyka krążek Still Sucks, który ujrzał światło dzienne w październiku 2021.