Wydawnicza przygoda zespołu Korn rozpoczęła się w 1994 roku. To ponad trzy dekady temu formacja na dobre zmieniła historię ciężkich brzmień, wydając swój przełomowy debiut, zatytułowany po prostu eponimem. Jeszcze w samych latach 90. dostaliśmy kolejne trzy krążki, formacja nie zwalniała tempa także w kolejnych latach.
Tym samym na ten moment dyskografia Korna liczy sobie już całkiem imponujące czternaście płyt. Tą wciąż najbardziej aktualną pozostaje Requiem, od premiery którego w lutym tego roku minęły już cztery lata. Tym samym kapela zaserwowała swoim fanom i fankom najdłuższą w całej dotychczasowej karierze przerwę wydawniczą.
O tym, że zespół pracuje nad kolejnym, swoim piętnastym już krążkiem wiadomo od co najmniej dwóch lat. Najczęściej głos w tej sprawie zabiera Brian "Head" Welch, który zdążył już nam obiecać brzmienie, będące de facto powrotem Korna do korzeni i zapewniał, że mocy twórczej w studiu jest cała masa.
Nowego krążka jednak jak nie było, tak nie ma. Czy jest szansa, że zmieni się to w nadchodzących miesiącach?
Nowy krążek Korna coraz bliżej?
Wskazują na to najnowsze pogłoski z nagraniowego "placu boju"! Tym razem z nowymi aktualizacjami przyszedł technik perkusji Raya Luziera. Niejaki Mark Bennett w trakcie gościnnego udziału w popularnym programie "Drumeo" w serwisie YouTube przyznał, że nowy, tak wyczekiwany album formacji, a przynajmniej mające się na nim znaleźć partie perkusji, zostały już nagrane!
Wypowiedź ta pojawiła się przy okazji rozmowy o sprzęcie perkusyjnym i brzmiała dokładnie:
To właśnie na tym instrumencie nagraliśmy naszą nową płytę. Jego produkcja została zakończona i nie da się go już kupić. Na szczęście mamy ich pięć sztuk - powiedział Mark Bennett.
Korn jeszcze w tym roku zagrają w Polsce!
Przypominamy, że grupa jeszcze w tym roku zaprezentuje się fanom i fankom w Polsce. Korn tym razem zawita do Krakowa, a dokładniej do tamtejszej TAURON Areny, gdzie wystąpi już 17 listopada. Bilety na pokaz wciąż są w sprzedaży.