Greta Van Fleet wraca z nową płytą. Zapowiadają emocje, brutalność i piękno w kolejnym singlu

Greta Van Fleet odsłania kolejną kartę przed premierą nowej płyty, a wraz z nią przychodzi odważna deklaracja. Światło dzienne ujrzał właśnie singiel "Tear It Down", który zapowiada album "Palace For The People", mający ukazać się już 9 października. Muzycy nie ukrywają, że to ich najbardziej ambitne dzieło. "Chcieliśmy stworzyć płytę, która uosabia przygodę, pasję, brutalność, piękno, seks i wyobraźnię" – mówi wprost gitarzysta Jake Kiszka.

Czterej członkowie zespołu Greta Van Fleet w ozdobnych strojach. O nowej płycie grupy przeczytasz na EskaRock.
Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Greta Van Fleet z nowym singlem. "Zbuduj to, a potem zburz"

Zespół Greta Van Fleet uchyla kolejny rąbek tajemnicy przed premierą nowej płyty. Światło dzienne ujrzał właśnie utwór "Tear It Down", który jest następną zapowiedzią albumu "Palace For The People". Krążek ukaże się już 9 października.

Nowy singiel, który dołącza do wcześniej opublikowanych "Play Your Games" i "Saw You Stand", łączy w sobie charakterystyczny dla grupy rockowy rozmach z bardziej refleksyjną nutą. Wokalista Josh Kiszka w zwrotkach śpiewa: "Szukam odpowiedzi w zmieniających się chmurach. Co robimy, kiedy robi się zbyt głośno?". Odpowiedź przychodzi w refrenie, który wybucha energią i niesie przesłanie: "Zbuduj to, a potem zburz".

10 nowych artystów, którzy udowadniają, że rock żyje i ma się świetnie

"Chcieliśmy stworzyć płytę, która uosabia przygodę i pasję"

Nadchodzący album ma być eksploracją tematów człowieczeństwa, więzi i odporności. Zespół zapowiada dźwiękowy obraz namalowany za pomocą potężnych wokali, rozrywających riffów i oszałamiających solówek. Jak podkreślają muzycy, to energetyczny rock’n’roll, którego nie da się zamknąć w żadnych ramach – ani muzycznych, ani tematycznych.

Gitarzysta Jake Kiszka wyjaśnia, co stało się inspiracją dla nowego materiału. "Rolą artysty jest zapewnić to, czego wszechświat nie może. Chcieliśmy stworzyć płytę, która uosabia przygodę, pasję, brutalność, piękno, seks i wyobraźnię, więc właśnie to zrobiliśmy" – mówi. Jak dodaje, choć krążek jest rock’n’rollowy, to jednocześnie niezwykle nowoczesny. – Jesteśmy poszukiwaczami gwiazd. Po prostu bierzemy ludzkie doświadczenie i przekładamy je na muzykę – podsumowuje.

Kulisy pracy nad "Palace For The People"

Prace nad nowym materiałem odbyły się w Tennessee wiosną 2026 roku. Za produkcję, obok samego zespołu, odpowiadał Mike Elizondo, znany ze współpracy z takimi artystami jak Turnstile, Eminem czy Fiona Apple. Efektem ma być płyta, na której Greta Van Fleet brzmi bardziej żywiołowo i spójnie niż kiedykolwiek wcześniej.

Atmosferę panującą w studiu opisują pozostali członkowie grupy. – W chwili, w której cała nasza czwórka wchodzi do pomieszczenia, by wspólnie tworzyć, niewiele jest w stanie nas powstrzymać – przyznaje perkusista Danny Wagner. Z kolei basista i klawiszowiec Sam Kiszka dodaje: – Zdaliśmy sobie sprawę, że muzyka jest naszym pałacem!

Nowy, ambitny rozdział w karierze

Zespół Greta Van Fleet, założony w 2012 roku, tworzą bracia Joshua, Jacob i Samuel Kiszka oraz perkusista Daniel Wagner. Grupa wyrosła na jeden z ważniejszych rockowych zespołów swojego pokolenia, mając na koncie multiplatynowe wydawnictwa, wyprzedane trasy koncertowe i nagrodę Grammy.

Nadchodzący album "Palace for the People" ma być ich najbardziej ambitnym i odważnym artystycznie krokiem w dotychczasowej karierze. Premiera płyty zaplanowana jest na 9 października.