Billy Joel przypadkowo uśmiercony przez Google! Trwały poszukiwania prawdy o losach artysty
Obecnie to właśnie Internet, w szczególności platformy społecznościowe, wyznaczają rytm, w jakim docierają do nas informacje. Stanowią one często najważniejsze źródło wiedzy o tym, co dzieje się na świecie, jednak takie rozwiązanie ma swoje mroczne strony. Problem polega na błyskawicznym rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji, zwłaszcza tych tworzonych przez sztuczną inteligencję, które krążą w przestrzeni cyfrowej jak wirusy. Niestety, presja czasu i rywalizacja o popularność powodują, że proces weryfikacji faktów bywa całkowicie pomijany. Sytuacja staje się wręcz dramatyczna, gdy serwis, do którego mamy zaufanie, sam generuje fałszywe doniesienia.
Tym razem ofiarą takiego dezinformacyjnego chaosu padł amerykański muzyk, którego twórczość zdefiniowała całe pokolenie. Billy Joel, czyli twórca kultowych hitów, takich jak „We Didn't Start the Fire” czy „Uptown Girl”, znalazł się w centrum potężnego nieporozumienia. W czwartek, 17 września, internauci szukający wiadomości o wokaliście zobaczyli w Google przerażającą wzmiankę o jego śmierci. Zbiegło się to w czasie z doniesieniami z obozu gwiazdora na temat przebytej przez niego operacji mózgu. Warto przypomnieć, że w minionym roku artysta musiał zrezygnować z zaplanowanych występów, z powodu diagnozy wodogłowia normotensyjnego, co wiązało się z trudnościami w słyszeniu, widzeniu oraz zachowaniu równowagi.
Rzeczniczka Billy'ego Joela zabrała głos w sprawie jego śmierci
Reakcja otoczenia muzyka była natychmiastowa. Przedstawicielka wokalisty kategorycznie zaprzeczyła plotkom, potwierdzając w specjalnym oświadczeniu, że legendarny gwiazdor żyje i ma się dobrze. Dodała również, że zaledwie chwilę wcześniej prowadziła z nim korespondencję mailową, co ostatecznie zamknęło temat fałszywych plotek.
W obliczu tej kontrowersyjnej pomyłki, stanowisko zajęło również samo Google, publikując stosowny komunikat, który miał uspokoić opinię publiczną i wyjaśnić mechanizm, w jakim doszło do błędu.
Informacja ta już się nie wyświetla, a zmiana ta nie została wprowadzona ręcznie przez Google. Gdy dochodzi do aktów wandalizmu w publicznych źródłach informacji, może to wpływać na dane widoczne w wyszukiwarce.