Godsmack przywozi na Pol’and’Rock perkusyjnego rekordzistę. Bił rekordy Guinnessa

2026-07-29 17:26

Przez lata miejsce za perkusją Godsmack należało do Shannona Larkina, którego pojedynki z Sullym Erną były jednym z najważniejszych punktów koncertów grupy. Teraz amerykańska legenda rozpoczyna nowy rozdział. Na Pol’and’Rock za zestawem zasiądzie Mike Mangini – były muzyk Dream Theater i człowiek, który pięciokrotnie trafiał do Księgi rekordów Guinnessa.

Mike Mangini za perkusją i Sully Erna śpiewający do mikrofonu. O nowym składzie Godsmack przeczytasz na EskaRock.
Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0
Majka Jeżowska w Esce ROCK! Artystka o Dniu Matki, Nergalu, Pol'and'Rock Festival i vlogowaniu

Godsmack będzie jedną z największych zagranicznych gwiazd Pol’and’Rock Festival 2026. Amerykański zespół zagra pierwszego dnia wydarzenia, w czwartek 30 lipca o godz. 22.40 na Dużej Scenie. Koncert będzie szczególny nie tylko dlatego, że w Czaplinku zabrzmią „I Stand Alone”, „Awake”, „Voodoo”, „Whatever” czy „Straight Out of Line”. Godsmack pojawi się w Polsce po poważnej zmianie składu. Z grupą rozstali się gitarzysta Tony Rombola oraz perkusista Shannon Larkin, a za bębnami zasiadł Mike Mangini.

Mike Mangini bił rekordy szybkości gry

Mangini jest jednym z najbardziej cenionych technicznie perkusistów na świecie. Grał m.in. z Extreme, Stevem Vaiem, Annihilatorem i Dream Theater. Do zespołu Dream Theater dołączył w 2010 roku po wieloetapowych przesłuchaniach zorganizowanych po odejściu Mike’a Portnoya. Muzyk przez lata zasłynął także próbami bicia rekordów szybkości. Pięciokrotnie otrzymywał tytuł najszybszego perkusisty świata w różnych kategoriach i trafiał do Księgi rekordów Guinnessa. Organizatorzy Pol’and’Rock właśnie ten element jego kariery wykorzystali, zapowiadając koncert Godsmack.

Sama szybkość nie jest jednak najważniejszą cechą jego gry. Mangini potrafi łączyć ogromną precyzję, skomplikowane podziały rytmiczne i potężne rockowe uderzenie. Dzięki temu może odnaleźć się zarówno w progresywnych kompozycjach Dream Theater, jak i w bardziej bezpośredniej muzyce Godsmack.

Godsmack pożegnał dwóch wieloletnich muzyków

Odejście Tony’ego Romboli i Shannona Larkina zakończyło jeden z najważniejszych etapów historii zespołu. Obaj muzycy przez ponad dwie dekady stanowili część najbardziej rozpoznawalnego składu Godsmack. W marcu 2026 roku Sully Erna określił koncert zarejestrowany w Mohegan Sun Arena w październiku 2024 roku jako ostatni występ czterech dobrze znanych fanom członków zespołu w tym składzie. Jednocześnie zapewnił, że nie jest to koniec Godsmack, lecz początek nowego rozdziału.

Zmiana perkusisty jest szczególnie istotna, ponieważ bębny od zawsze odgrywały w Godsmack wyjątkową rolę. Sully Erna sam zaczynał jako perkusista, a podczas koncertów regularnie siadał za dodatkowym zestawem. Jego widowiskowe pojedynki ze Shannonem Larkinem, znane jako „Batalla de los Tambores”, były jednym z najbardziej efektownych fragmentów występów grupy.

Pozostaje więc pytanie, jak ten element show będzie wyglądał z Manginim. Były muzyk Dream Theater nie należy do artystów, którzy ograniczają się do spokojnego odgrywania partii w tle. Spotkanie dwóch tak silnych perkusyjnych osobowości może stać się jednym z najważniejszych momentów całego koncertu.

Godsmack ma repertuar wypełniony rockowymi hymnami

Zespół powstał w połowie lat 90. w Lawrence w stanie Massachusetts. Pierwszy album, początkowo wydany własnym sumptem jako „All Wound Up...”, został później wznowiony pod tytułem „Godsmack” i odniósł ogromny sukces. Kolejne płyty umocniły pozycję grupy. Albumy „Faceless”, „IV” i „The Oracle” docierały na pierwsze miejsce zestawienia Billboard 200. W katalogu Godsmack znalazły się też dziesiątki utworów notowanych w czołówce amerykańskich list rockowych.

Muzyka zespołu łączy hard rock, metal alternatywny, nu metal i post-grunge. Charakterystyczne riffy, niski głos Sully’ego Erny oraz mroczna atmosfera utworów sprawiły, że Godsmack stał się jednym z symboli ciężkiego amerykańskiego grania przełomu lat 90. i 2000.

Koncert na Pol’and’Rock będzie pierwszym wielkim sprawdzianem nowej odsłony zespołu przed polską publicznością. Mangini nie przyjeżdża jednak wyłącznie jako zastępca Shannona Larkina. W Czaplinku pojawi się jeden z najbardziej technicznych perkusistów swojego pokolenia – i może sprawić, że dobrze znane utwory Godsmack zabrzmią inaczej niż kiedykolwiek wcześniej.