Kiko Loureiro na temat odejścia ze składu Megadeth. "Z pewnymi myślami biłem się właściwie od momentu dołączenia"
Gitarzysta Kiko Loureiro dołączył do Megadeth w 2015 roku i wniósł zespołu nową energię oraz techniczny kunszt. Muzyk zagrał na dwóch płytach grupy dowodzonej przez Dave'a Mustaine'a: Dystopii (2016) oraz The Sick, the Dying... and the Dead! (2022).
We wrześniu 2023 Loureiro poinformował, że jest zmuszony zrezygnować w najbliższym czasie z koncertowania z Megadeth z powodów rodzinnych. Dwa miesiące później pojawiło się kolejne jego oświadczenie. Przekazał w nim, że wspomniana absencja będzie znacznie dłuższa. Dlatego też zastąpił go Teemu Mäntysaari, znany m.in. z Wintersun. Kiko Loureiro już do zespołu jednak nie wrócił.
Dziś, z perspektywy czasu, gitarzysta w bardzo osobistym wywiadzie wyjaśnił szczegółowo, co działo się w jego głowie przez niemal dekadę grania w Megadeth i dlaczego ostatecznie postanowił zrezygnować z funkcji gitarzysty w tym legendarnym zespole.
– Powodów było wiele. Przy podejmowaniu wielkich życiowych decyzji nigdy nie ma tylko jednej przyczyny. Jednym z głównych powodów była rodzina. To był ten najbardziej intensywny bodziec. Po zakończeniu jednej trasy czekała kolejna, trzymiesięczna, i pomyślałem: "Och, to chyba za dużo". Ale z tymi myślami biłem się właściwie od momentu dołączenia do Megadeth – powiedział Loureiro w rozmowie dla Sixty Scales And The Truth.
Muzyk przypomniał, że kiedy dołączył do grupy jego córka miała pięć lat, a w 2016 doczekał się natomiast bliźniaków. – To daje do myślenia, bo z jednej strony zawsze chciałem grać na gitarze i być w trasie, ale z drugiej masz dzieci i wtedy twoja podejście bardzo się zmienia. Potem przyszła pandemia, nagraliśmy kolejny album i w pewnym momencie stwierdziłem: "Myślę, że osiem, dziewięć lat wystarczy". Poczułem, że dzieci potrzebują mnie bardziej niż wcześniej – dodał gitarzysta.
Były muzyk Megadeth przyznał, że w momencie odejścia ze składu, chciał też więcej czasu spędzać ze swoim rodzicami w Brazylii. Ze względu na nieustanne koncertowanie, na to czasu Kiko Loureiro po prostu nie miał.
Polecany artykuł:
Wbrew temu, co mówi się o trudnym charakterze Dave'a Mustaine'a, gitarzysta bardzo dobrze wspomina współpracę z liderem Megadeth. W wywiadzie podkreślił, że miał dużą swobodę twórczą oraz realny wpływ na to, jak brzmiały płyty i wyglądały koncerty. – Dave był bardzo otwarty na moje sugestie. Myślę, że prowadziliśmy świetne rozmowy o życiu, a także o biznesowej stronie Megadeth. Dlatego byłem w zespole tak długo i skomponowałem z Dave’em jakieś 13 czy 15 utworów. To naprawdę sporo. Ale uważam, że wszystko ma swoją datę ważności. Przychodzi w końcu moment, w którym czujesz, że pora pójść w inne miejsce – podsumował Loureiro.
Kiko Loureiro kontra Arch Enemy. Gitarzysta oskarżył grupę o... plagiat
Kiko Loureiro, nie tak dawno, opublikował w sieci nagranie, w którym zasugerował, że formacja Arch Enemy "zainspirowała się" zbyt mocno jego twórczością. Gitarzysta zestawił swój utwór Talking Dreams, który znalazł się na albumie Theory Of Mind z października 2024, z numerem The Last Breath, który szwedzki zespół zaprezentował w połowie lutego 2026.
Na to szybko odpowiedziała Angela Gossow, była wokalista Arch Enemy, a obecnie menedżerka grupy. – Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie słyszeliśmy muzyki Kiko. Zatem trzy nuty są takie same? Cóż, wydaje mi się, że w muzyce zdarza się to dość często. Słyszałam wiele nut Arch Enemy w innych piosenkach, ale nigdy nie oskarżyłabym innego zespołu o plagiat… wręcz przeciwnie, prawdopodobnie czułabym się zaszczycona, mogąc inspirować innych. Przykro czytać taki post od gitarzysty, którego wszyscy szanowaliśmy. Jaki jest tego cel? Jeśli naprawdę uważasz, że masz podstawy do roszczeń, skontaktuj się z nami i porozmawiaj profesjonalnie, zamiast publikować takie rzeczy – napisała.
Później zespół udostępnił jeszcze wideo, na którym widoczne są dane dotyczące powstania pierwszej demówki To the Last Breath. Wynika z niego, że takowe istniało już w grudniu 2022. – Hej Kiko, przykro mi, że rozczarowałem ciebie i twojego prawnika, ale jak widzicie i słyszycie, melodię miałem już w 2022 roku. [...] Wszelkie podobieństwa są czysto przypadkowe – dodał gitarzysta Michael Amott.