Jurek Owsiak stał się powszechnie znaną osobą już w latach 80., gdy zaczął zajmować się dziennikarstwem muzycznym, a z czasem także organizacją koncertów i wydarzeń, głównie powiązanych ze środowiskiem rockowych brzmień. Z czasem zaczął się on coraz bardziej angażować w działalność społeczną, odpowiadając przede wszystkim na apele o niedofinansowanie polskiej służby medycznej. Tym samym w 1993 roku po raz pierwszy zorganizowana została zbiórka funduszy, a kilka tygodni później oficjalnie powstała fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Już pod jej szyldem zorganizowane zostały dwie kolejne zbiórki.
Odzew na nie był kolosalny, Owsiak postanowił więc zorganizować wydarzenie, które będzie de facto formą podziękowania dla wszystkich wolontariuszy i wolontariuszek, którzy i które zimą, z puszkami w rękach aktywnie ruszali na pomoc potrzebującym. Tym samym po raz pierwszy w 1995 roku odbyła się impreza przez ponad dwie dekady funkcjonująca pod nazwą Przystanek Woodstock.
Inspiracje dla nazwy były wręcz oczywiste. Zaledwie rok przed pierwszą edycją imprezy w USA odbył się, po upływie 25 lat, jubileuszowy Woodstock. Legendarny festiwal odbył się oryginalnie tylko raz, w sierpniu 1969 roku jako jedyny w swoim rodzaju zryw miłości do muzyki, wolności, przyjaźni, równości i pokoju. Wszystkie te idee, łącznie z darmowym udziałem, przyświecały także Przystankowi Woodstock. Pomysłodawca oryginalnego Woodstocka udzielił zgody na wykorzystanie nazwy na potrzeby naszego rodzimego festiwalu - jednak do czasu.
Dlaczego "Przystanek Woodstock" stał się "Pol'and'Rock Festivalem"?
Nieoczekiwanie dokładnie 8 marca 2018 roku, podczas przedstawiania sumy, jaką udało się zebrać w ramach ówczesnego WOŚP, Jurek Owsiak ogłosił, że jeszcze w tym samym roku słynny festiwal odbędzie się pod zupełnie inną nazwą. Tym samym Przystanek Woodstock niejako przestał istnieć, przekształcając się w tak dobrze już dziś znany Pol'and'Rock Festival.
Skąd ta decyzja? Pomysłodawca imprezy od razu wytłumaczył, że wynika to z powodów prawnych i zmiany obowiązującej między fundacją a Michaelem Langem umowy. Okazało się, że dalsze utrzymanie słynnej nazwy musiałoby iść w parze ze zmianą charakteru całej imprezy - ta m.in. musiałaby się stać biletowana, czego jednak chciano za wszelką cenę uniknąć. Stąd właśnie decyzja o stworzeniu nowej, własnej marki i narodzinach Pol'and'Rock Festivalu. Nazwa została zastrzeżona przez Owsiaka i spółkę już kilka lat wcześnie i była wykorzystywana w różnych projektach.
Trudno jest wymyślić jakąkolwiek inną nazwę, transkrypcję słów "miłość, przyjaźń, muzyka". Wszystkie nazwy są zastrzeżone, a my chcemy działać legalnie - mówił Jurek Owsiak na konferencji.
W 2026 roku mija dokładnie osiem lat od rozpoczęcia nowego rozdziału w historii wydarzenia. Choć bywa ono jeszcze niekiedy nazywane "Woodstockiem", to obecna nazwa przyjęła się bardzo dobrze i dziś już jest najbardziej kojarzona z "najpiękniejszym festiwalem świata".