Sporo zadziało się wokół Aerosmith na przełomie 2023 i 2024 roku. Przypominamy, że w maju ponad trzy lata temu formacja ogłosiła szczegóły swojej pożegnalnej trasy koncertowej, która wystartowała we wrześniu tego samego roku. Niestety, seria występów nie potrwała zbyt długo - po zaledwie kilku pokazach została ona zawieszona, a to ze względu na problemy wokalne Stevena Tylera, który miał doznać poważnego uszkodzenia strun głosowych.
Choć przez kilka miesięcy zespół zapewniał, że wznowi trasę i tak, jak należy pożegna się z fanami, to ostatecznie tak się nie stało. W sierpniu 2024 roku Aerosmith za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych poinformowało o odwołaniu przekładanego tournée. Ku zaskoczeniu wielu i wiele, grupa zaznaczyła, że nie jest to równoznaczne z zakończeniem przez nią działalności.
W kolejnych miesiącach wokół zespołu nie przestawało być głośno. Atmosfera zrobiła się szczególnie gorąca w lipcu 2025 roku, gdy Tyler wystąpił na pożegnalnym koncercie Black Sabbath i Ozzy'ego Osbourne'a, a jego występ spotkał się z bardzo ciepłymi reakcjami. W listopadzie tego samego roku zaś światło dzienne ujrzała EP-ka One More Time, nagrana przez grupę i YUNGBLUDA. Do tego wszystkiego Joe Perry zaczął mówić, że nie wyklucza opcji powrotu Aerosmith na scenę, jeśli nie na pełnoprawną trasę, to na wydarzenie podobne do "Back to the Beginning". W tym roku jednak gitarzysta stwierdził, że formacja wciąż nie jest gotowa do koncertowania.
Jaka przyszłość czeka Aerosmith?
W nowym wywiadzie dla "Classic Rock", udzielonego przy okazji nadchodzącej płyty i koncertów Hollywood Vampires, Joe Perry został wprost zapytany o to, jaki jest obecnie status Aerosmith. Co ciekawe, muzyk nie odniósł się w żadnym stopniu do tego, czy zespół myśli o powrocie na scenę, wyznał jednak, że cała ekipa jest obecnie w trakcie prac nad filmem dokumentalnym. Ma on opowiedzieć pełną historię formacji od samego początku i skupić się na przedstawieniu jej z perspektywy każdego z muzyków.
Jesteśmy w trakcie pracy nad filmem dokumentalnym, historią zespołu od samego początku. Każdy ma inną perspektywę na to, co się wtedy wydarzyło - mówił Joe Perry.