To najgorszy album Depeche Mode? Martin Gore tak tłumaczy swój wybór

Martin Gore to postać kluczowa dla całej historii Depeche Mode. To właśnie on odpowiada za brzmienie formacji, niemal od samych początków komponując jej najbardziej znane kompozycje. Czy oznacza to, że muzyk ceni na równi wszystkie płyty swojej formacji? Okazuje się, że wcale nie! Który album Depeche Mode Martin Gore ma za ten najgorszy?

Martin Gore i Dave Gahan z Depeche Mode w ciemnych okularach. O ich najlepszych albumach przeczytasz na EskaRock.
Autor: Sven Darmer/ Materiały prasowe

Choć dziś Martin Gore jest kluczową postacią Depeche Mode, to nie był tym, który dał pod nią podwaliny. Grupa wywodzi się od No Romance in China, której członkami byli Vince Clarke oraz Andy Fletcher. Kolejno w 1980 roku początkujący muzycy powołali do życia formację Composition of Sound, do której jako trzeci multiinstrumentalista dołączył Gore, a po nim jako wokalista Dave Gahan.

Do 1981 roku to nie Martin, a Vince był kluczową postacią w Depeche Mode. Clarke skomponował niemal całą debiutancką płytę zespołu, podczas gdy Martin odpowiadał jedynie za dwie kompozycje: Tora! Tora! Tora! Big Muff. Krótko po wydaniu Speak & Spell Vince podjął decyzję o odejściu z Depeche Mode i wtedy właśnie rolę lidera w formacji przejął Gore. Dość szybko przyszło mu zmierzyć się z tym, co to właściwie znaczy stać na czele zespołu.

Oto najlepsze albumy Depeche Mode. 5 płyt zespołu, które musisz znać

Drugi album Depeche Mode jest najgorszy w dyskografii zespołu?

Debiut Depeche Mode osiągnął spory sukces, Martin, Dave i Andy postanowili więc szybko wrócić do studia, aby zacząć pracować nad nowym materiałem. Utrata głównego kompozytora była dla nich sporą trudnością, do akcji postanowił więc wkroczyć Gore. Muzyk zaproponował prace nad nagranym przez siebie już jakiś czas temu demo utworu o tytule See You, cała trójka nie miała jednak wyraźnej, sprecyzowanej wizji co do swojej dalszej muzycznej odsłony. 

Kompozycja miała swoją oficjalną premierę w styczniu 1982 roku i całkiem nieźle poradziła sobie na brytyjskiej liście przebojów. Depeche Mode rzucili się w wir koncertowania, zapewniając, że nowy album powstaje i będzie się różnił od debiutu - zapewniano, że będzie dużo bardziej dojrzały i poważny.

Już na tym etapie z zespołem współpracował Alan Wilder, jednak jedynie jako dodatkowy, opłacany muzyk koncertowy. Choć miał on pewne pomysły na to, co można by zrobić z drugą płytą Depeche Mode, to nie został zaproszony do wspólnych nagrań. Pieczę nad wszystkim miał Gore, który sam sobie chciał coś udowodnić. Eksperymentował, szukał nie tylko brzmienia zespołu, ale także samego siebie - a w tle majaczył mu sukces założonego przez Clarke'a duetu Yahoo i sukces kolejnych wydawanych przez niego singli.

Druga płyta Depeche Mode ukazała się 27 września 1982 roku pod tytułem A Broken Frame. Spotkała się ona z dość mieszanymi recenzjami krytyków, którzy dostrzegali w niej brak ręki Clarke'a. 

Po latach liczne wady wydawnictwa dostrzegał także sam Martin. Muzyk już w 1990 roku, przymierzając się do wydania legendarnego Violator, mówił, że A Broken Frame był jednym wielkim "miszmaszem". W dokumencie Depeche Mode: 1982 (The Beginning of Their So-Called Dark Phase) z 2006 roku Gore już wprost określił drugi krążek formacji mianem "prawdopodobnie najgorszego z całego katalogu Depeche Mode". Opinię podziela także Dave Gahan, który zaznaczał jednak, że jego kolega z zespołu został rzucony wtedy na wielką wodę. Faktem jest jednak, że to właśnie na A Broken Frame brzmienie Depeche Mode zaczęło nabierać swojej charakterystycznej, mrocznej barwy, którą Martin rozwijał na kolejnych wydawnictwach.

Depeche Mode - jak dobrze znasz angielską legendę muzyki? QUIZ:

Depeche Mode - jak dobrze znasz angielską legendę muzyki? QUIZ
Pytanie 1 z 10
Pod jaką nazwą początkowo działał zespół?