"Cała dekada lat 90. była dla nas jednym wielkim problemem psychicznym". Chris Robinson (The Black Crowes) nie gryzie się w język

2026-03-31 14:56

Dziś gwiazdy rocka dbają o swoją kondycję i odwołują trasy przy pierwszych oznakach wypalenia. W latach 90. taka postawa była po prostu nie do pomyślenia. Na ten temat ostatnio wypowiedział się Chris Robinson, legendarny frontman formacji The Black Crowes.

The Black Crowes

i

Autor: The Black Crowes/ Materiały prasowe

Chris Robinson (The Black Crowes) o mrocznych latach 90.: "Cała ta dekada była dla nas jednym wielkim problemem psychicznym"

W połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, w Atlancie powstała formacja The Black Crowes. Została ona założona przez braci Chrisa i Richa Robinsonów. Ich muzyka jest mocno osadzona w tradycji rock and rolla i rhythm and bluesa. Debiutancki album grupy, Shake Your Money Maker, ukazał się natomiast w 1990. Ta dekada zresztą była bardzo intensywna dla muzyków The Black Crowes. 

Wokalista Chris Robinson, w rozmowie z portalem Vulture, wrócił wspomnieniami do początków zespołu. I porównał dzisiejszy rynek muzyczny do tego sprzed trzech dekad. Jego diagnoza? Kiedyś nie było litości...

Najpiękniejsze rockowe ballady. Oto nasze TOP 10 najlepszych utworów

Pierwsze sześć lat istnienia The Black Crowes to był obłęd nie do ogarnięcia. Lata 1989–1996 to nie był może jakiś niesamowicie długi czas, ale przeżyliśmy wtedy bardzo wiele. Widzisz teraz te dzieciaki, które mówią: "Odwołałem koncerty, bo mam problemy ze zdrowiem psychicznym". A ja na to: jezu, dla nas całe lata 90. były jednym wielkim problemem ze zdrowiem psychicznym. Po prostu nie mieliśmy wyboru. Wypieprzaj na scenę. Musisz zagrać ten koncert. W każdym dokumencie o zespole, jaki oglądacie, zawsze mówią: "Gdybyśmy tylko mogli wziąć sześć miesięcy wolnego, to byśmy ochłonęli". Ale nie mogliśmy. Nie mieliśmy na to szansy. Odwalało ci albo cokolwiek innego – po prostu nic nie mówiłeś. Teraz jest zupełnie inaczej – powiedział Robinson.

Wokalista The Black Crowes, we wspomnianym wywiadzie, przypomniał także, że trasa promująca krążek Shake Your Money Maker liczyła 350 koncertów. Wszystko odbyło się w trakcie 18 miesięcy (wychodzi średnio 19 występów na miesiąc!). – Zrobiliśmy to... Przyszłość wydaje się jednak znacznie łagodniejsza – dodał muzyk. 

The Black Crowes powrócił z nowym albumem 

Formacja The Black Crowes w 2026 wypuściła w świat dziesiąty studyjny album, A Pound of Feathers. – Nagraliśmy go w osiem-dziesięć dni. Przeniesienie tej euforii i inspiracji towarzyszącej "Happiness Bastards" na tę płytę było naturalnym krokiem naprzód. Więcej eksperymentowaliśmy, pisaliśmy instynktownie, kierując się tym, co czuliśmy w danej chwili. Rich wniósł do tego materiału taką spontaniczność, której nie potrafię opisać, ale to najlepsze rzeczy, jakie kiedykolwiek stworzył – powiedział wokalista, cytowany w informacji prasowej. 

Oto najlepsze rockowe albumy z lat 90. według sztucznej inteligencji [TOP10]: