Spis treści
Bonnie Tyler odeszła. Jej hity śpiewał cały świat
Od lat 70. Bonnie Tyler utrzymywała pozycję jednej z najważniejszych gwiazd europejskiej estrady. Prawdziwy, międzynarodowy rozgłos zapewniły jej kolejne, bijące rekordy popularności kompozycje.
Na liście najważniejszych osiągnięć muzycznych Walijki znajdują się niezapomniane szlagiery, w tym "Total Eclipse of the Heart", "Holding Out for a Hero", "It's a Heartache" oraz "Lost in France".
W minionym czasie wokalistka borykała się z trudnościami natury zdrowotnej. Smutna wieść o jej odejściu wywołała ogromne poruszenie wśród miłośników jej talentu oraz całej branży muzycznej.
Zobacz także: Nie żyje Bonnie Tyler. Tak wyglądała na ostatnich zdjęciach
Marek Sierocki wspomina Bonnie Tyler
Podczas wywiadu dla portalu Eska.pl Marek Sierocki wyznał, że Bonnie Tyler należała do artystek, które wywarły na nim wyjątkowe wrażenie. Znany dziennikarz podkreślił, że utwory piosenkarki były obecne w jego życiu od samego początku jego fascynacji światem dźwięków.
Odeszła jedna z moich ulubionych artystek, która towarzyszyła mi od drugiej połowy lat siedemdziesiątych. Kiedy pierwszy raz usłyszałem piosenkę "Lost in France", to niesamowicie polubiłem Bonnie Tyler. Potem był wielki hit "It's a Heartache", no i lata osiemdziesiąte to był świetny czas dla Bonnie Tyler. Solowe przeboje, także "A Rockin' Good Way" z Shakin' Stevensem - była absolutnie jedną z największych gwiazd europejskiej piosenki. Potem przebój "Holding Out for a Hero" z filmu "Footloose". To wszystko były takie hity, które królowały na świecie i które przetrwały próbę czasu. Miała niesamowity głos. Ta chrypka była bardzo charakterystyczna i rozpoznawaliśmy ją od razu. Kilka razy występowała w Polsce, miałem przyjemność być na jednym z jej koncertów. To była naprawdę fantastyczna artystka
– zaznaczył Marek Sierocki, rozmawiając z dziennikarzami Eska.pl.
Bonnie Tyler była jak Rod Stewart. Osiągnęła podobny status gwiazdy
Już na starcie swojej ścieżki artystycznej Bonnie Tyler zwracała uwagę wokalem, którego absolutnie nie dało się podrobić. Przez ten specyficzny, chropowaty barwę głosu, w prasie i telewizji nagminnie zestawiano ją z Rodem Stewartem.
Na początku kariery nazywano ją Rodem Stewartem w spódnicy, jeżeli chodzi o analogię do takiego zachrypniętego głosu, ale ona bardzo szybko odcięła się od tego, bo była równie wielką gwiazdą jak Rod Stewart
– dodaje w swojej wypowiedzi Sierocki.
Przez dziesięciolecia piosenkarka pokazywała, że nie stanowi jedynie chwilowego fenomenu, lecz plasuje się w czołówce najważniejszych kreatorów globalnego rynku muzycznego.
Jak zdradza Marek Sierocki, choć pogarszający się stan Bonnie Tyler wzbudzał ostatnio powszechne obawy, wiadomość o śmierci artystki była dla niego bolesnym ciosem.
Można się było spodziewać, że odejdzie, bo w ostatnim czasie chorowała i to ciężko. Wielka szkoda, że taka niesamowicie sympatyczna artystka, symbol Walii, odeszła. Pozostały jej piosenki, bo dzięki nim będzie w naszej pamięci nieśmiertelna. Kiedy zobaczyłem wiadomość, że umarła, to zrobiło mi się bardzo smutno
– podsumowuje ceniony dziennikarz muzyczny.
Dziedzictwem Bonnie Tyler jest twórczość, która wciąż zachwyca, niezależnie od upływających lat. Najwybitniejsze dzieła z jej repertuaru do dzisiaj wypełniają anteny stacji radiowych, będąc hołdem dla wokalistki o jednym z najoryginalniejszych głosów wszech czasów.