Tak Bona Scotta wspominał Angus Young. Wokalista AC/DC skończyłby 80 lat

Dziś AC/DC, już od ponad 45 lat, z bardzo dużym powodzeniem działają z Brianem Johnsonem w składzie. Grupa dotarła jednak na muzyczne szczyty jeszcze w okresie, gdy jej wokalistą był nieodżałowany Bon Scott. Niestety, muzyk zmarł nagle w wieku zaledwie 33 lat. Jak kolegę po latach wspominał Angus Young?

Wokalista AC/DC Bon Scott bez koszulki na scenie. O wspomnieniach Angusa Younga przeczytasz na EskaRock.
Autor: CC0 1.0

Mogłoby się wydawać, że nazwisko Bon Scott kojarzyć będą tylko najwierniejsi fani i fanki klasycznych rockowych brzmień? Nic bardziej mylnego! Zdaje się, że wcale nie trzeba być maniakiem czy maniaczką gitarowego świata, by znać legendarny utwór Highway to Hell, w którym słychać głos właśnie Scotta.

Urodzony 9 lipca 1946 roku w Forfar w Szkocji, muzyką zainteresował się już jako dziecko. Zaczynał jako perkusista w lokalnych zespołach, dopiero w założonej przez siebie kapeli The Spektors okazjonalnie stawał za mikrofonem. Szybko stało się jasne, że jego wokal wyróżnia się, dlatego w kolejnej grupie, The Valentines, pełnił już rolę wokalisty. Kolejne lata to działalność w takich formacjach, jak Fraternity, Mount Lofty Rangers - aż w końcu w 1974 roku dołączył do AC/DC. Bon był częścią składu australijskiej ikony rocka do 1980 roku i nagrał z nią tak kultowe wydawnictwa, jak High Voltage, Let There Be Rock czy w końcu legendarne Highway to Hell z 1979 roku.

AC/DC - najpopularniejsze numery legendy rocka / Eska ROCK

Tak po latach Bona Scotta wspominał Angus Young

Niestety, Bon Scott zmarł 19 lutego 1980 roku w wieku zaledwie 33 lat w wyniku ostrego zatrucia alkoholem. Dziedzictwo wokalisty wciąż jest jednak niezwykle żywe i ważne w dziedzictwie i twórczości AC/DC.

W 1998 roku Angus Young udzielił wywiadu dla magazynu "Guitar World", w którym wspomniał nieżyjącego kolegę. Gitarzysta przyznał, że Bon miał duszę perkusisty, do tego był osobą niezwykle otwartą i przyjacielską. Muzyk dodał, że pomimo bycia frontmanem, Scott to jego wypychał na przód sceny. Young wspomniał, że w AC/DC w tym tak szczególnym okresie, jakim było wdrapywanie się na szczyt nie dochodziło do żadnych tarć, a wszyscy byli dla siebie bardzo wspierający.

Gitarzysta otwarcie przyznał też, że Bon żył dosłownie pełnią życia i bardzo dużo imprezował. Według niego, być może robił to, chcąc poradzić sobie z presją. Angus zaznacza jednak, że wokalista nigdy nie zawodził pod względem koncertowym i pojawiał się na scenie zawsze w umówionym czasie i terminie - choć na miejsce docierał dosłownie na 5 minut przed startem całego pokazu!

10 najlepszych kompozycji AC/DC, nagranych z udziałem wokalisty: