Unikalne listy nastoletniego Morrisseya idą pod młotek! Oto szczegóły aukcji
Ciężko się nie zgodzić z tym, że Morrissey to jedna z najbardziej wyrazistych, charyzmatycznych i zarazem kontrowersyjnych postaci w historii brytyjskiej muzyki alternatywnej. Dał się poznać światu jako lider i wokalista legendarnej formacji The Smiths, która istniała tylko kilka lat, ale a zawsze zapisała się w historii rocka. Zespół, który wydał cztery albumy studyjne, jest otoczony kultem, zwłaszcza w rodzimym kraju. Później Morrissey rozpoczął karierę solową. Zadebiutował w 1988 roku za sprawą albumu Viva Hate. Do tej pory wydał czternaście studyjnych płyt.
Zanim jednak stał się ważną personą w historii brytyjskiego rocka, był nastolatkiem z Manchesteru, który miał wielkie marzenia. Morrissey już w wieku 14 lat pisał, że zostanie gwiazdą. Nie pomylił się. Do sieci trafiły niezwykłe szczegóły dotyczące aukcji bezcennych listów, które przyszły wokalista The Smiths wysyłał do swojego przyjaciela z Birmingham, Simona Pitta.
Chodzi o archiwum zatytułowane Before The Smiths: The Morrissey Letters, które obejmuje setki ręcznie pisanych listów w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
Dom aukcyjny Dawsons wycenił całą kolekcję na ponad 22 tys. funtów. Wiadomo także, że licytacja rozpocznie się 26 sierpnia 2026 roku.
Ze wspomnianych listów wynika na pewno, że Morrissey od zawsze był osobą bardzo pewną siebie. "Zawsze mówiłem, że jestem genialny, ale nikt nie słuchał" – napisał w jednym z nich. A w innym podkreślał: "Moją ambicją jest zostać gwiazdą rock'n'rolla, aktorem lub pisarzem".
Prywatne zapiski wokalisty to także niesamowita pocztówka z epoki narodzin brytyjskiego punk rocka. Opisał w nich swoje wrażenia z koncertów Sex Pistols, które – delikatnie rzecz ujmując – nie przypadły mu zbytnio do gustu.
Morrissey miał zagrać w Polsce, ale jego koncert... w ostatnim momencie odwołano
Na początku lipca 2025, po ponad dekadzie przerwy, w naszym kraju zagrał Morrissey. Na kolejny występ artysty w Polsce tak długo mieliśmy nie czekać. Wokalista miał wystąpić 9 lipca 2026 na Letniej Scenie Progresji w Warszawie. Do niego jednak ostatecznie nie doszło. Zaledwie na dzień przed koncertem fani zaczęli informować w mediach społecznościowych o otrzymanych mailach od bileteriii, w których informowano o odwołaniu wydarzenia.
Jaka była przyczyna? Podawano, że chodziło o "względy produkcyjne".