Wulgarny wywiad z Sex Pistols. Jak dwa zdania zniszczyły karierę Billa Grundy’ego?

W 1976 roku krótki wywiad w programie „Today” wywołał skandal, który na zawsze zmienił brytyjską popkulturę. Agresywne zachowanie pijanego prezentera i wulgarna odpowiedź muzyków Sex Pistols doprowadziły do medialnej furi w całym kraju. To wydarzenie zniszczyło karierę dziennikarską Billa Grundy’ego i sprawiło, że punk rock stał się znany w każdym domu.

Członkowie zespołu Sex Pistols podczas koncertu. O skandalicznym wywiadzie muzyków przeczytasz na EskaRock.
Autor: Koen Suyk/ CC0 1.0
Klub 27 - klątwa, która wisi nad młodymi i sławnymi? /Eska ROCK

Zepsuty ząb Freddiego Mercury’ego zmienił historię rocka. Jak Sex Pistols trafili do telewizji?

1 grudnia 1976 roku brytyjska telewizja miała gościć zespół Queen, który promował swój nowy album. Freddie Mercury musiał jednak iść do dentysty, co było jego pierwszą wizytą od 15 lat. Wytwórnia EMI, nie chcąc tracić czasu antenowego, zaproponowała w zastępstwie młody i nikomu nieznany zespół punkowy – Sex Pistols. Muzycy promowali swój pierwszy singiel pod tytułem „Anarchy in the U.K.”, który ukazał się zaledwie kilka dni wcześniej.

Zanim muzycy weszli do studia, spędzili sporo czasu w garderobie, gdzie stacja Thames Television przygotowała dla nich darmowy alkohol. Razem z zespołem przyszli ich znajomi, w tym Susan Ballion, znana później jako Siouxsie Sioux. Nikt nie spodziewał się, że kilkuminutowa rozmowa z pijanymi i znudzonymi chłopakami stanie się największym skandalem w historii brytyjskich mediów. Prowadzący program Bill Grundy był doświadczonym dziennikarzem, ale tamtego wieczoru od początku zachowywał się lekceważąco i sam prawdopodobnie był pod wpływem drinków.

Bill Grundy kontra Steve Jones. Wywiad, który skończył się furią na wizji

Program był nadawany na żywo o godzinie 18:05, kiedy przed telewizorami siedziały całe rodziny z dziećmi. Grundy chciał ośmieszyć punkowców i pokazać ich jako głupią młodzież, dopytując o ich wysoki kontrakt z wytwórnią. Sytuacja stała się naprawdę napięta, gdy dziennikarz zaczął publicznie podrywać Siouxsie Sioux, pytając ją, czy mogliby się spotkać po programie. To wyprowadziło z równowagi gitarzystę Steve’a Jonesa, który postanowił bronić koleżanki przed zaczepkami starszego faceta.

Ty brudny gnoju! Ty brudny skurwielu! Co za j****y bydlak! – krzyknął Steve Jones prosto do kamery

Gitarzysta użył słowa „rotter”, które w tamtym czasie brzmiało dość staroświecko i komicznie, jak z dawnych komiksów. Jednak w połączeniu z wulgaryzmami wywołało to prawdziwy szok. Widzowie przecierali oczy ze zdumienia, a linie telefoniczne stacji natychmiast się zablokowały od skarg oburzonych rodziców. Grundy z kpiącym uśmiechem zakończył program, twierdząc, że ma nadzieję nigdy więcej ich nie zobaczyć.

Rozbity telewizor i nagłówek „Brud i wściekłość”. Reakcja brytyjskiego społeczeństwa

Choć program był emitowany tylko w Londynie, następnego dnia o Sex Pistols mówiła już cała Wielka Brytania. Gazeta „Daily Mirror” opublikowała słynną okładkę z napisem „THE FILTH AND THE FURY!”, co oznacza brud i wściekłość. Tabloidy prześcigały się w opisywaniu upadku obyczajów, a jeden z widzów, 47-letni James Holmes, był tak wściekły, że zniszczył swój nowy telewizor kopnięciem, gdy usłyszał przekleństwa w obecności 8-letniego syna. W kraju wybuchła panika moralna, a politycy domagali się zakazu występów zespołu. Większość koncertów z trasy „Anarchy Tour” została odwołana przez przerażonych właścicieli sal, a punk rock z niszowej ciekawostki stał się zagrożeniem publicznym numer jeden.

Koniec kariery Billa Grundy’ego i zerwany kontrakt z wytwórnią EMI

Największą ofiarą skandalu okazał się sam Bill Grundy. Szefowie stacji uznali, że zachował się nieprofesjonalnie, bo zamiast łagodzić sytuację, prowokował gości do dalszych wyzwisk. Został zawieszony, a jego program wkrótce zdjęto z anteny. Do końca życia nie odzyskał dawnej pozycji i został odstawiony na boczny tor w lokalnych stacjach radiowych. Sam Mercury po latach żartował, że punk rock zawdzięcza całą swoją sławę jego problemom z zębami, bo bez tego zastępstwa Sex Pistols mogliby nigdy nie trafić na okładki wszystkich gazet.

Sex Pistols również odczuli skutki wybryku, ale w zupełnie inny sposób. Wielki koncern EMI, pod naciskiem opinii publicznej, zerwał z nimi umowę na początku 1977 roku. Muzycy zachowali jednak 40 000 funtów zaliczki, co było wtedy ogromną kwotą. Dzięki jednemu wywiadowi zyskali darmową reklamę, o jakiej nikt wcześniej nie słyszał. Zespół stał się legendą, a ich buntowniczy styl na stałe wpisał się w historię muzyki rockowej lat 70. XX wieku.