Wokalista John Lydon zarzeka się, że nigdy nie pogodzi się z muzykami Sex Pistols
John Lydon znany jest z tego, że nie gryzie się w język w przestrzeni medialnej. Wywiady z wokalistą zawsze są więc ciekawe. To wiadomo nie od dziś. Tak samo jak to, że nie ma on od lat zbyt dobrych relacji z muzykami, z którymi występował w formacji Sex Pistols.
Przypomnijmy, że w 2022 roku Lydon bezskutecznie pozwał swoich byłych kolegów z zespołu w związku z wypuszczeniem serialu Pistol i wykorzystaniem w nim muzyki grupy (można go było obejrzeć za pośrednictwem platformy Disney+). Skrytykował ich także za powrót na scenę pod znanym szyldem, ale z nowym wokalistą, Frankiem Carterem.
W nowym wywiadzie, dla magazynu Rolling Stone, wokalista po raz kolejny nie zostawił suchej nitki na dawnych kumplach z zespołu.
Nigdy im nie wybaczę tego, jak zasypali mnie tym pozwem sądowym w czasie, gdy moja żona umierała na Alzheimera. To było z ich strony wyjątkowo podłe, a potem użyli jeszcze Disneya, żeby mnie zrujnować. Gdybym po pierwszym tygodniu nie zebrał, powiedzmy, 10 milionów dolarów, sprawa nie mogłaby toczyć się dalej. To były pieniądze, które mogłem przeznaczyć na opiekę nad moją ukochaną Norą... A oni wiedzieli, że była chora – wyznał Lydon.
Lydon przez prawie pięć dekad był związany z Norą Forster. Kobieta zmarła w kwietniu 2023 w wieku 80 lat.
Wokalista przypomniał również, że po śmierci jego żony żaden z muzyków Sex Pistols nie zdobył się na gest wsparcia ani nie złożył mu kondolencji. – Brud, jakim mnie obrzucili w czasie, gdy przeżywałem ogromną żałobę... Nie, nie potrafię o tym zapomnieć – oświadczył.
Lydon zapewnił, że definitywnie zamknął już rozdział pod tytułem Sex Pistols. Pytany o to, czy istnieje jakakolwiek szansa na ponowne zjednoczenie i wspólne wyjście na scenę z pozostałymi muzykami grupy, odpowiedział krótko, że szanse wynoszą "minus nieskończoność". – Nie ma jednak we mnie złośliwości. Gdyby podeszli do tego inaczej, byli wobec mnie otwarci i przyjacielscy, kto wie, jakie owoce mogłoby to przynieść. Ale oni uznali, że oszustwo i krętactwo to najlepsza droga – podsumował gorzko wokalista, który od lat skupia się na działalności w zespole Public Image Ltd. (założył go w 1978, po rozpadzie Sex Pistols).
W tym roku Lydon odwiedził nasz kraj aż czterokrotnie z PiL. Grupa zadebiutowała na rynku za sprawą albumu Public Image: First Issue w 1978. Łącznie formacja wydała do tej pory jedenaście studyjnych krążków (dyskografię zamyka, na ten moment, End of World z sierpnia 2023)