Ozzy Osbourne na zawsze zapisał się w historii światowej fonografii i jest doskonale znany nawet osobom, które na co dzień stronią od ciężkich brzmień. Początki jego scenicznej drogi nierozerwalnie wiążą się z kultową grupą Black Sabbath, uważaną dzisiaj za absolutny fundament muzyki heavy metalowej. Z powodu drastycznie nasilającego się uzależnienia od alkoholu, pod koniec lat siedemdziesiątych wokalista musiał przymusowo opuścić szeregi swojej formacji. Bardzo szybko jednak otrzymał gigantyczne wsparcie od ludzi ze swojego otoczenia, którzy zmotywowali go do działań na własną rękę. Efektem tego był wydany w 1980 roku, w pełni autorski album „Blizzard of Ozz”, który bezpowrotnie zagwarantował mu przydomek „Księcia Ciemności”.
W późniejszym etapie życia prasa na całym globie równie chętnie śledziła jego muzyczne dokonania, co nieustannie pogłębiające się kłopoty zdrowotne. Gwiazdor nigdy nie krył swojej walki z potężnymi nałogami, a w 2003 roku niemal stracił życie podczas dramatycznego wypadku na quadzie. Poważne uszkodzenie kręgosłupa wymusiło inwazyjną operację i wszczepienie metalowych stabilizatorów. Niestety, w 2019 roku niefortunny upadek w domowym zaciszu doprowadził do groźnego przemieszczenia prętów, przez co muzyk już na zawsze pożegnał się z pełną sprawnością fizyczną. Sytuację zdrowotną pogorszyła dodatkowo postępująca choroba Parkinsona, całkowicie odbierając mu możliwość samodzielnego poruszania się w schyłkowym etapie życia.
Śmierć Ozzy'ego Osbourne'a tuż po pożegnalnym koncercie
5 lipca 2025 roku w rodzinnym Birmingham odbył się ostatni występ na żywo Ozzy'ego Osbourne'a, na którym artysta zaprezentował się zarówno z solowym repertuarem, jak i w towarzystwie dawnych kolegów z oryginalnego składu Black Sabbath. Chociaż muzyk spędził cały swój pożegnalny koncert w pozycji siedzącej, emanował niesamowitą sceniczną energią i sprawiał wrażenie będącego w znakomitej dyspozycji. Krótko po zejściu ze sceny hucznie zapowiedziano publikację jego następnej autobiografii, a w mediach pojawiły się pewne informacje o planach nagrania zupełnie nowego albumu studyjnego.
Zupełnie niespodziewanie, 22 lipca 2025 roku rodzina wydała lakoniczny komunikat informujący opinię publiczną o odejściu artysty. Zaledwie kilkanaście dni później ujawniono prawdziwe przyczyny tragedii – wokalista zmarł w swojej posiadłości w Buckinghamshire z powodu rozległego zawału serca, mimo trwającej blisko trzy godziny, niezwykle dramatycznej akcji reanimacyjnej. Ceremonia pogrzebowa gwiazdora odbyła się 30 lipca, a tradycyjny karawan przejechał ulicami Birmingham. Pojazd z ciałem zatrzymał się symbolicznie przy moście nazwanym na cześć Ozzy'ego i Black Sabbath, dając tym samym setkom wielbicieli szansę na ostatnie, osobiste pożegnanie z muzycznym idolem.
Kelly Osbourne publikuje ostatnią wiadomość od ojca
Najmłodsza pociecha artysty odczuła tę nagłą stratę w sposób wręcz druzgocący. Kelly Osbourne zawsze łączyła z ojcem niezwykle bliska, unikalna więź i sama celebrytka otwarcie przyznawała w mediach, że okres żałoby był dla niej psychicznym koszmarem. Trudne miesiące mocno odbiły się na jej organizmie, powodując drastyczny i zauważalny spadek wagi. Jakby tego było mało, dodatkowym ciosem okazało się rozstanie z wieloletnim narzeczonym i ojcem jej syna, Sidem Wilsonem, znanym z formacji Slipknot.
W czerwcu bieżącego roku, przy okazji świętowania Dnia Ojca, Kelly zamieściła na swoim instagramowym profilu obszerną galerię pamiątkowych fotografii ze zmarłym tatą. Równocześnie na jej internetowej relacji pojawił się archiwalny zrzut ekranu – obecnie już usunięty – prezentujący poruszającą treść ostatniego SMS-a od muzyka. Osbourne wyznał w nim bez ogródek, że w chwilach potężnego smutku ratuje go wyłącznie oglądanie nagrań z udziałem małego wnuka, co w ułamku sekundy przywraca mu uśmiech na twarz. Artysta podkreślił ogromną wartość bliskości rodzinnej i nie ukrywał przerażenia faktem, że przeprowadzka do ojczystej Anglii drastycznie ograniczy jego osobiste kontakty z ukochaną córką oraz małym Sidem. Wokalista wyrażał głęboką wiarę w znalezienie jakiegoś kompromisu, na co Kelly odpowiedziała mu z równą czułością, natychmiast zapraszając tatę w odwiedziny.
Wiesz co, kiedy czuję się źle i nieszczęśliwy, wystarczy, że obejrzę filmik, który mi wysłałaś, z małym Sidem w wannie, i wtedy czuję się tak szczęśliwy i to wszystko po prostu znika. Naprawdę. Chciałbym, żebyście oboje już tu byli. Naprawdę was oboje kocham i chcę tylko, żebyście oboje byli szczęśliwi. A jeśli kiedykolwiek będziecie czegoś ode mnie potrzebować, wystarczy, że poprosicie. Postanowiłem, że czasy koncertów minęły, bo o wiele bardziej potrzebuję zdrowia. Nie wiem, jak sobie poradzę w Anglii bez widywania się z rodziną. Wszyscy jesteście dla mnie całym światem. Ale jestem pewien, że jakoś sobie poradzimy. Niech Bóg was błogosławi. Kocham cię, tata - brzmi treść ostatniej wiadomości, jaką Ozzy napisał do swojej córki.