Czego słucha legenda power metalu? Kai Hansen przedstawia 5 ulubionych płyt spoza metalu
Kai Hansen, muzyk kojarzony przede wszystkim z Helloween, ale również i z formacją Gamma Ray, oficjalnie zaprezentował swój nowy solowy album zatytułowany Born With a Hammer. Jego płyta jest doprawdy eklektyczna. Muzyk zdecydowanie nie ogranicza się na niej wyłącznie do metalu.
W wywiadzie dla serwisu Loudwire Hansen postanowił wskazać 5 niemetalowych albumów, do których wraca najchętniej.
Na pierwszy rzut poszedł debiutancki album Sex Pistols z 1977 roku. – Sex Pistols to prawdziwa czołówka – w zasadzie gotowy wzorzec dla całego punka. Ten album ma w sobie całą tę bezwzględną postawę, bunt i bezkompromisowy nonkonformizm, jakiego tylko można zapragnąć. Niefiltrowany, prowokacyjny i po prostu niesamowity – tak o krążku Never Mind the Bollocks, Here’s the Sex Pistols wypowiedział się gitarzysta i wokalista Helloween.
Kai Hansen chętnie sięga także po twórczość Pink Floyd. Co ciekawe, wybrał on raczej nieoczywistą płytę w dyskografii tej formacji, a mianowicie A Momentary Lapse of Reason z 1987. – Uwielbiam jej różnorodność, a w szczególności niezwykłą atmosferę – mogę założyć słuchawki, by przy niej zasnąć, albo słuchać w samolocie i po prostu odpłynąć w marzenia. Świetne teksty, doskonała gra i piękne solówki gitarowe sprawiają, że to album, do którego zawsze wracam z przyjemnością – wyjaśnił.
Muzyk nie zapomniał także o jednym z najważniejszych zespołów w historii rocka – Deep Purple. I w tym przypadku także zaskoczył, bo wskazał InFinite, który ukazał się na rynku w 2017. – To absolutne arcydzieło. Muzyka jest porywająca i niezwykle zróżnicowana, ale tym, co naprawdę się wyróżnia, jest kunszt słowny Iana Gillana – to prawdziwy mistrz w pisaniu tekstów – dodał Hansen.
Co mamy dalej? Muzyk Helloween darzy ogromną miłością album Vision Thing (1990) od The Sisters of Mercy. – To mój numer jeden na długie nocne trasy samochodem. Mroczna atmosfera tego albumu idealnie pasuje do takich chwil – są tu genialne teksty, kapitalne wykonanie i ta niepowstrzymana, napędzająca energia – dodał.
Ostatnią płytą, którą wyróżnił Kai Hansen, jest No Control (1989) sygnowany przez formację Bad Religion. Na jej temat muzyk wypowiedział się następująco: – Wstajesz rano z urazą do świata i w fatalnym humorze? Włącz "No Control" od Bad Religion, a zanim się obejrzysz, będziesz ze szczęścia skakać po całym mieszkaniu.