Taylor Momsen (The Pretty Reckless) opowiedziała szerzej o swojej miłości do twórczości Chrisa Cornella.
Nie od dziś wiadomo, że Taylor Momsen – frontmanka grupy The Pretty Reckless – od lat jest miłośniczką twórczości Chrisa Cornella. Artystką mocno wstrząsnęła jego samobójcza śmierć (lider Soundgarden odebrał sobie życie w 2017 roku). Momsen się z nim przyjaźniła.
Na początku listopada 2025 wystąpiła ona na jednej scenie z muzykami wspomnianej grupy w trakcie wprowadzenia do Rock and Roll Hall of Fame. Wykonała wówczas kompozycję Rusty Cage. Śpiewała także m.in. podczas wielkiego koncertu charytatywnego I Am The Highway w 2019 ku pamięci Cornella.
W nowym wywiadzie Momsen nie ukrywa, że twórczość Chrisa Cornella ukształtowała ją jako artystkę.
Przemawia ona do mnie na poziomie, na jakim nie robi tego nic innego. Kiedy coś dotyka cię w ten sposób, trudno ubrać w słowa, dlaczego dokładnie tak się dzieje. To jest po prostu głęboka więź. Masz wrażenie, że ta muzyka przemawia do ciebie na tak głębokim poziomie, że staje się częścią ciebie. Słuchałam jego solowych płyt i Soundgarden niezliczoną ilość razy, ale za każdym razem, gdy ich słucham, wywołują one we mnie coś zupełnie innego – powiedziała artystka w rozmowie dla NME.
Momsen użyła też bardzo obrazowego, choć nietypowego porównania. – To jak cebula, która nigdy się nie kończy. Za każdym razem, gdy słuchacz tej muzyki, odkrywasz coś nowego o niej i o sobie samym. Myślę, że to ma potężną moc i jest cholernie rzadkie. Pochodzi z miejsca tak głębokiego, że dotyka twojej duszy – podsumowała członkini The Pretty Reckless.
Nowy album The Pretty Reckless jest już na rynku
Piąty studyjny album zespołu The Pretty Reckless ukazał się na rynku 26 czerwca 2026 nakładem Fearless Records. Na płycie Dear God znalazło się 14 utworów, w tym singlowe For I Am Death oraz When I Wake Up.
– To było ciekawe doświadczenie. Nagrywaliśmy ten album w przerwach między trasami z AC/DC, co było dla nas czymś nowym. W pewnym sensie przypomniało mi to czasy dzieciństwa, kiedy pracowałam na dziesięciu etatach naraz i w międzyczasie tworzyłam materiał, który ostatecznie stał się "Light Me Up" [chodzi o debiutancki album The Pretty Reckless - przyp. red.]. Pod jednym względem było to podobne – wymagało życia w ciągłym rozkroku i silnego szufladkowania spraw w głowie. Jestem w tym dobra, ale z drugiej strony bywało to wyzwaniem, zwłaszcza w sensie artystycznym – powiedziała Momsen w podcaście The Mistress Carrie.