Slayer świętuje 40-lecie Reign in Blood! Kultowy album został zagrany w całości na żywo
W 2024 roku, po pięcioletniej przerwie i ku zaskoczeniu wielu fanów, amerykańska formacja Slayer powróciła na scenę. Wydawało się, że grupa – po ogłoszeniu przejścia na koncertową emeryturę w 2019 – nigdy już więcej nie zagra. Muzycy jednak długo nie wytrzymali bez sceny.
Zespół gra jednak koncerty tylko okazjonalnie. 4 września 2026, w Mystic Lake Amphitheater w Shakopee, Slayer wystąpił po raz pierwszy w tym roku. I był to, bez dwóch zdań, wyjątkowy koncert. Grupa uczciła 40. rocznicę wydania swojego przełomowego albumu Reign In Blood. I wykonała go w całości na żywo.
Wieczór został podzielony na dwie części. Zespół zaczął od przekrojowego zestawu swoich największych klasyków, a następnie przeszedł do odegrania materiału z Reign in Blood. Co istotne: większości z tych utworów grupa nie grała od ponad dekady.
Setlista prezentowała się następująco:
- South Of Heaven
- Hate Worldwide
- Disciple
- Mandatory Suicide
- Repentless
- War Ensemble
- When The Stillness Comes
- Jihad
- Seasons In The Abyss
- Born Of Fire
- Dead Skin Mask
- Hell Awaits
- 213
- Angel Of Death
- Piece By Piece
- Necrophobic
- Altar Of Sacrifice
- Jesus Saves
- Criminally Insane
- Reborn
- Epidemic
- Postmortem
- Raining Blood
Przypomnijmy, że krążek Reign in Blood ukazał się na rynku 7 października 1986. Był to prawdziwy przełom dla muzyków Slayera. Dziennikarze i fani byli zachwyceni trzecim studyjnym krążkiem grupy. Bez wątpienia Reign in Blood to jeden z najważniejszych albumów metalowych, który na przestrzeni lat znalazł się w niezliczonych ilościach zestawień mających za zadanie wskazać najlepsze krążki spod znaku cięższych brzmień.
Jeśli chodzi o koncerty, to Slayer na ten rok ma jeszcze zaplanowane koncerty w USA, Meksyku, Kolumbii, Chile, Argentynie i Brazylii.
Czy Slayer planuje kolejne koncerty w 2027? Gitarzysta Gary Holt zabrał głos w tym temacie
Gitarzysta Gary Holt został ostatnio zapytany, czy w 2027 również doczekamy się kolejnych występów. – Być może w przyszłym roku też gdzieś zagramy. Jestem zawsze dostępny. Poza tym, to zostawia mi większość wolnego czasu dla Exodusa, co jest dla mnie idealne. Bo to jest miejsce, w którym powinienem być – powiedział Holt w wywiadzie dla Metal Global.
Przypomnijmy, że muzyk zaczął grać ze Slayerem w 2011, wówczas jako gitarzysty koncertowy, który zastępował na scenie Jeffa Hannemanna. Po jego śmierci Holt na stałe dołączył do zespołu. Wziął on udział w nagrywaniu albumu Repentless z 2015.