Oto albumy, które zmieniły życie Darona Malakiana z System of a Down. To bardzo eklektyczna lista
Daron Malakian to bez wątpienia jedna z najbardziej oryginalnych postaci na metalowej scenie. Gitarzysta, wokalista i główny kompozytor w System of a Down, a także lider Scars on Broadway, jest znany z tego, że ma dość szeroki gust muzyczny. – Szanuję muzykę jako formę sztuki. Używam tych wszystkich stylów – od Grateful Dead po Morbid Angel – jako kolorów podczas pisania utworów – powiedział w rozmowie z magazynem Revolver. Malakian został zapytany o wskazanie 10 albumów, które zmieniły jego życie. Dla artysty okazało się to zadaniem... niewykonalnym.
Zanim w życiu przyszłego muzyka SOAD pojawił się metal, rządził zespół Kiss. Już w wieku trzech lat zaczął on kolekcjonować płyty. Pierwsza na półce wylądowała ta od wokalisty i gitarzysty Paula Stanleya z 1978, która była jednak sygnowana słynną nazwą. – Słuchałem jej na okrągło. Po raz pierwszy zobaczyłem Kiss w domu u krewnych. To byli starsi nastolatkowie, którzy mieli całe ściany w pokojach obwieszone plakatami Kiss. Pamiętam, że potwornie się ich bałem, i to mi po prostu zapadło w pamięć – powiedział Malakian.
Muzyk nie zapomniał o Pyromanii od Def Leppard z 1983. – Ten album miał mnóstwo hitów. Kiedy jesteś małym dzieckiem, nie zawsze idziesz w stronę undergroundu. Łapiesz to, co jest popularne – dodał. Daron Malakian nie mógł także nie wspomnieć o Slayerze. Wybór padł na debiutancki Show No Mercy, również z 1983. W wieku 14 lat pojechał on do Iraku, aby odwiedzić rodzinę. W podróż zabrał walkmana i właśnie to wydawnictwo. – Kiedy kupiłem tę kasetę, całość mi się nie spodobała. Ale puszczałem ją bez przerwy, aż w końcu coś przeskoczyło, kiedy zabrałem ją do Iraku: "O rany, to jest naprawdę zajebiste. To jest cięższe niż cokolwiek innego" – wyjaśnił.
Dla przeciwwagi w zestawieniu pojawił się też jeden z albumów Depeche Mode, a mianowicie Some Great Reward (1984). – Dorastałem, biorąc przykład z dwóch moich kuzynów, którzy byli totalnie wkręceni w muzykę taneczną. Tak naprawdę to nienawidzili heavy metalu. Bardziej kręciło ich The Smiths czy Depeche Mode. Ja też uwielbiam tego typu muzykę. Kiedy wyszedł ten album, kawałek "People Are People" był naprawdę wielkim hitem. Strasznie mi się ta piosenka podobała i kupiłem tę kasetę. Uwielbiam absolutnie wszystkie ich płyty aż do "Violatora" – przyznał muzyk SOAD.
Malakian mocno wyróżnił Ozzy'ego Osbourne'a, gdyż wskazał jego dwie płyty. I to w dodatku koncertowe: Speak of the Devil (1982) i Tribute (1987). – Ozzy był dla mnie kimś niesamowicie ważnym. Zanim poznałem Sabbath, byłem wkręcony w solowego Ozzy'ego, bo dorastałem w latach osiemdziesiątych. Wówczas liczył się tylko Ozzy – podsumował bohater niniejszego tekstu.
Ponadto na liście Darona Malakiana znalazły się następujące tytuły:
- Saturday Night Fever Soundtrack (1977)
- Grateful Dead – American Beauty (1970)
- Scorpions - Worldwide Live (1985)
- Morbid Angel – Blessed Are the Sick (1991)
- Death – Human (1991)
- The Kinks – The Kinks Are the Village Green Preservation Society (1968)
- Christopher Cross – Christopher Cross (1979)
- Run-DMC – Raising Hell (1986)
- N.W.A – Straight Outta Compton (1988)
- Eazy-E – Eazy-Duz-It (1988)