Roger Glover (Deep Purple) wspomina historię powstania utworu "Smoke on the Water". "Nie wiedzieliśmy, czy to zadziała"

Gdyby nie słynny pożar w Montreux, ten utwór zapewne by nie powstał. Mowa oczywiście o "Smoke on the Water", jednym z najsłynniejszych utworów w dorobku brytyjskiej formacji Deep Purple. – Nic z tym nie robiliśmy, dopóki nie zabrakło nam jednej piosenki na album – powiedział basista Roger Glover w wywiadzie dla Eski Rock.

Uśmiechnięty Roger Glover z Deep Purple gra na gitarze basowej. O historii Smoke on the Water przeczytasz na EskaRock.
Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Roger Glover (Deep Purple) wspomina powstanie Smoke on the Water. "Ian Gillan uznał, że to brzmi jak piosenka o narkotykach"

To bez dwóch zdań jeden z najważniejszych utworów w historii rocka. Na szóstym studyjnym albumie Deep Purple, czyli Machine Head z 1972 roku, znalazł się Smoke on the Water, który został okraszony niezwykle charakterystycznym riffem gitarowym. Numer stał się hymnem pokoleń, ale jego powstanie to zasługa czystego przypadku. 

Deep Purple | Wywiad ESKA ROCK

Był grudzień 1971. Muzycy Deep Purple przyjechali do szwajcarskiego Montreux nad Jeziorem Genewskim, aby nagrać kolejną płytę. Plan był dość prosty: wynająć mobilne studio nagraniowe od zespołu The Rolling Stones i zarejestrować materiał w kompleksie tamtejszego kasyna.

Kwintet miał się zainstalować w sali koncertowej Montreux Casino tuż po występie Franka Zappy i jego zespołu The Mothers of Invention. Do tego nie doszło, gdyż w trakcie wspomnianego wydarzenia jeden z fanów... wystrzelił race w kierunku sufitu wykonanego z mat bambusowych. Pojawił się ogień, który sprawił, że kasyno zostało doszczętnie zniszczone. Dym rozprzestrzenił się nad taflą Jeziora Genewskiego, a ten obrazek zainspirował basistę Rogera Glovera, który obudził się rano ze słowami, które przeszły do historii: "Smoke on the water", czyli dym na wodzie. 

To było w takim półśnie, półświadomości. Podobno powiedziałem te słowa na głos do pustego pokoju. Potem się obudziłem i pomyślałem: "Właśnie coś powiedziałem... pamiętałem te słowa: "Smoke on the Water". Co to jest?". Nie wiedzieliśmy, czy to zadziała. Kiedy powiedziałem o tym Ianowi [Gillanowi, wokaliście Deep Purple - przyp. red.] uznał, że to brzmi jak piosenka o narkotykach. Nic z tym nie robiliśmy, dopóki nie zabrakło nam jednej piosenki na album – powiedział Roger Glover w wywiadzie dla Eski Rock. 

Smoke on the Water to jedyny utwór z Machine Head, który nie został w całości nagrany w Grand Hotelu. Warstwa instrumentalna z wybijającym się, ikonicznym riffem autorstwa Ritchiego Blackmore'a powstała w trakcie nieudanej sesji w lokalnym teatrze zwanym The Pavilion. Tekst do całości został napisany później, głównie przez Iana Gillana. 

– Postanowiliśmy opisać to, co nam się przydarzyło, bo była to seria katastrof. Kasyno spłonęło, nie mieliśmy, gdzie grać, nie mieliśmy, gdzie nagrywać – dodał Glover w rozmowie z Michałem Cieślikiem. Ostatecznie muzycy znaleźli schronienie w Grand Hotelu, który znajdował się na obrzeżach miasta. W sezonie zimowym był on całkowicie zamknięty dla gości. W tym właśnie miejscu powstał Machine Head. – Patrząc dziś wstecz, widzę, że to nas scementowało. To uświadomiło nam, że musimy działać, nie zastanawiając się. Wszystko działo się bardzo szybko, a moim zdaniem, ta energia i spontaniczność znalazły odzwierciedlenie w muzyce. Była w tym spontaniczność, w graniu czy pisaniu piosenek. Ale wtedy, nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy – wyjaśnił basista Deep Purple. 

Szósty album grupy ukazał się 25 marca 1972. Natomiast Smoke on the Water został wydany na singlu dopiero w maju 1973 (jako czwarty numer, po Never Before, Lazy i Highway Star). Członkowie Deep Purple nie spodziewali się, że ta kompozycja stanie się aż takim hitem. – Odrzuciliśmy "Smoke on the Water", ale świat zdecydował inaczej – podsumował Roger Glover we wspomnianym wywiadzie. 

Oto najlepsze utwory w dorobku Deep Purple według użytkowników portalu "Rate Your Music":