Muse - 5 ciekawostek o “Black Holes and Revelations” na 20-lecie | Jak dziś rockuje?

Muse zaliczył swój przełom w głównym nurcie, wydając w 2003 roku album "Absolution". Po nim grupa zrobiła sobie 3-letnią przerwę i w 2006 roku powróciła z kolejnym wydawnictwem. "Black Holes nad Revelations" powtórzył - a może nawet przebił - sukces poprzedniczki i dziś uznawany jest za jeden z najważniejszych w historii Muse.

W 2003 roku zespół Muse na dobre rozgościł się w świadomości słuchaczy na całym świecie. Płyta Absolution okazała się być wielkim sukcesem, tak komercyjnym, jak i krytycznym i zapewniła grupie jej pierwsze duże przeboje, z Time is Running Out Hysterią na czele. W ramach jego promocji trio wyruszyło w światową trasę koncertową, na której te dobre, przełomowe momenty przeplatały się z tragicznymi. Przykładem tego jest występ Muse na Glastonbury w 2004 roku - godzinę po którym na zawał serca zmarł tata Dominica Howarda.

ZOBACZ TAKŻE: 5 ciekawostek o "Absolution"

Absolution rozpromował Muse w Stanach Zjednoczonych. Formacja wzbudziła spore zainteresowanie swoim brzmieniem, które łączy rocka, metal i żywą, współczesną, porywającą elektronikę, która w połączeniu z gitarowymi riffami stwarzała niezwykle odświeżające doświadczenie dla słuchaczy. W końcu trzeba było jednak zrobić krok naprzód.

Muzyka rockowa lat 2000. - zagranica. Jakie albumy zdefiniowały ten okres?

Bez nacisków

Grupa weszła do studia, konkretniej do słynnego Miraval, położonego na południu Francji, w październiku 2005 roku. Jako producent podczas sesji nagraniowych występował Rich Costey, który miał żywy i duży wpływ, na kształt nowego projektu. Co ciekawego, pomimo tak dużego sukcesu Absolution, Muse nie mieli presji wydania kolejnego albumu w konkretnym terminie. 

Poświęcili więc czas na eksperymentowanie, naukę gry na nowych instrumentach, jak syntezator Buchla 200e czy w końcu przyswojenie sobie technologii czysto studyjnych tak, aby na własną rękę zająć się stroną inżynieryjną nowego wydawnictwa. Praca przebiegała w swobodnej, pozbawionej presji atmosferze, co miało swoje plusy, jak i minusy.

Na pewnym etapie prac Matt Bellamy dostrzegł, że trio ma kłopoty z wyborem, nad którymi utworami pracować. Postanowiono więc zmienić klimat i przenieść się do Nowego Jorku. Krok ten okazał się być kluczowy, gdyż to właśnie w tamtejszych klubach muzyk spędzał wolny czas, chłonąc tamtejszą muzykę taneczną i doskonaląc chociażby swoje własne umiejętności DJ-skie. Przełożyło się to na nowe, nieco bardziej alternatywne i progresywne brzmienie. Ostatecznie prace domknięto we Włoszech w tamtejszym Officine Meccaniche, gdzie Matt nagrywał partie wokalne.

Czwarty studyjny album Muse ujrzał światło dzienne 3 lipca 2006 roku pod tytułem Black Holes and Revelations. Zespół zaprezentował na nim nieco odmienione brzmienie, dużo bardziej space-rockowe, z którym grupa tak bardzo kojarzona jest obecnie. To na nim właśnie trio na dobre pokazało swoją fascynację science-fiction, poruszając przy tym takie tematy, jak polityczność, porządek świata, dystopia, rewolucja czy kontrowersyjna teoria nowego porządku świata.

Płyta, śladem poprzedniczki, spotkała się z bardzo dużym uznaniem i podbiła listy przebojów na świecie. Zapewniła ona także Muse nominację do Mercury Prize (przegrała jednak z Arctic Monkeys). Oczywiście sukcesowi nowego wydawnictwa towarzyszyła, równie imponująca, przyciągająca tłumy trasa koncertowa. 

Co skrywa czwarta płyta Muse? Sprawdź w galerii: