Były perkusista Godsmack przeprasza Nikkiego Sixxa (Mötley Crüe) za oskarżenia o playback!
Ostatnie dni w rockowym uniwersum stały pod znakiem ostrej wymiany zdań na linii Shannon Larkin-Nikki Sixx. Wszystko zaczęło się od komentarza byłego perkusisty Godsmack, który publicznie zarzucił basiście Motley Crüe korzystanie z podkładów z taśmy.
– Godsmack nie używa żadnych metronomów, żadnych podkładów puszczanych w tle. Zauważyłem, że teraz mówi o tym również wielu innych muzyków. Naprawdę rzuca mi się to w oczy. [...] Widzisz takiego Nikkiego Sixxa na scenie, który tak naprawdę nie śpiewa, patrzy w drugą stronę, a ty wciąż słyszysz jego głos. No cóż, to leci z podkładu. Ale żeby takie rzeczy mogły mieć miejsce, zespół musi grać pod metronom – a właściwie nie cały zespół, wystarczy sam perkusista. Jedziemy z klikiem, więc co wieczór wszystko brzmi dokładnie tak samo – powiedział wprost Larkin podczas transmisji na żywo na swoim kanale na YouTubie.
Na odpowiedź Sixxa, rzecz jasna, długo czekać nie musieliśmy.
Basista na platformie X (dawny Twitter), w swoim stylu, podsumował młodszego kolegę po fachu. – Kim jest ten hejter Shannon Larkin? To zabawne, jak wiele zespołów z drugiej i trzeciej ligi spędza więcej czasu na rozmawianiu o nas niż na pisaniu piosenek, które ludzie faktycznie pamiętają. Może to zazdrość, może brak pewności siebie, a może sprzedaż biletów idzie im trochę słabo. Tak czy inaczej, ogrzewanie się w blasku czyjejś sławy nigdy nie było zbyt dobrą strategią na długofalową karierę – mogliśmy przeczytać we wpisie Nikkiego Sixxa. Na koniec rzucił z sarkazmem, że były muzyk Godsmack powinien chyba "uciąć sobie drzemkę, zanim znowu pogada z prasą".
Pod koniec czerwca perkusista, na Facebooku, w długim, pełnym emocji wideo wycofał się ze swoich słów i skierował otwarty list do Sixxa.
– Nie zrobiłem tego, żeby cię zaatakować. Miałem Waszą pierwszą płytę wydaną jeszcze w Leathür Records! Mam do Ciebie ogromny szacunek. Jesteś legendą, zasłużyłeś na wszystkie te wyrazy uznania, które spłynęły na ciebie, na każdą nagrodę, na te wszystkie złote i platynowe płyty. Popełniłem błąd, za który przepraszam, i robię to całkowicie w szczery sposób. [...] Nie próbowałem zdobyć rozgłosu, ale jesteś tak cholernie sławny, że wspomniałem o tobie jako przykładzie. Nie powinienem był tego robić, bo ludzie odbierają temat podkładów w sposób negatywny – powiedział Larkin, dodając, że nie lubi wchodzić z kimś w konflikt.
Muzycy Mötley Crüe zapowiedzieli nową trasę
Jeśli chodzi o plany Mötley Crüe na 2026, to muzycy obecnie przygotowują się do trasy The Return of Carnival of Sins. Wystartuje ona już 17 lipca 2026 roku w Burgettstown, a na trasie, w roli supportów, pojawią się także dwie inne kapele: Extreme i Tesla. Jak czytamy w zapowiedziach, trasa ma uczcić dwie rocznice: 20-lecie tournée Carnival Of Sins (2005-2006) oraz 45-lecie samego Mötley Crüe. Ogłoszono łącznie ponad 30 dat!
Czego możemy spodziewać się po nadchodzących koncertach? – Nie jesteśmy zmęczeni graniem tych hitów. Jesteśmy jednak podekscytowani możliwością pogrzebania w setliście i wyciągnięcia numerów, których nigdy nie graliśmy albo nie robiliśmy tego od lat. Chcemy to wymieszać – powiedział Sixx w jednym z wywiadów.