Były perkusista Godsmack przeprasza Nikkiego Sixxa (Mötley Crüe) za oskarżenia o playback. "Popełniłem błąd"

Shannon Larkin, były perkusista amerykańskiej formacji Godsmack, postanowił "zaczepić" Nikkiego Sixxa w temacie... playbacku. Na odpowiedź basisty Mötley Crüe długo czekać nie musieliśmy. Teraz natomiast Larkin postanowił... przeprosić Sixxa. – Popełniłem błąd, za który przepraszam, i robię to całkowicie w szczery sposób – powiedział.

Shannon Larkin i Nikki Sixx na scenie. O przeprosinach za oskarżenia o playback przeczytasz na EskaRock.
Autor: Shannon Larkin, Nikki Sixx/ Facebook

Były perkusista Godsmack przeprasza Nikkiego Sixxa (Mötley Crüe) za oskarżenia o playback!

Ostatnie dni w rockowym uniwersum stały pod znakiem ostrej wymiany zdań na linii Shannon Larkin-Nikki Sixx. Wszystko zaczęło się od komentarza byłego perkusisty Godsmack, który publicznie zarzucił basiście Motley Crüe korzystanie z podkładów z taśmy.

Godsmack nie używa żadnych metronomów, żadnych podkładów puszczanych w tle. Zauważyłem, że teraz mówi o tym również wielu innych muzyków. Naprawdę rzuca mi się to w oczy. [...] Widzisz takiego Nikkiego Sixxa na scenie, który tak naprawdę nie śpiewa, patrzy w drugą stronę, a ty wciąż słyszysz jego głos. No cóż, to leci z podkładu. Ale żeby takie rzeczy mogły mieć miejsce, zespół musi grać pod metronom – a właściwie nie cały zespół, wystarczy sam perkusista. Jedziemy z klikiem, więc co wieczór wszystko brzmi dokładnie tak samo – powiedział wprost Larkin podczas transmisji na żywo na swoim kanale na YouTubie. 

Na odpowiedź Sixxa, rzecz jasna, długo czekać nie musieliśmy. 

Najpiękniejsze rockowe ballady. Oto nasze TOP 10 najlepszych utworów

Basista na platformie X (dawny Twitter), w swoim stylu, podsumował młodszego kolegę po fachu. – Kim jest ten hejter Shannon Larkin? To zabawne, jak wiele zespołów z drugiej i trzeciej ligi spędza więcej czasu na rozmawianiu o nas niż na pisaniu piosenek, które ludzie faktycznie pamiętają. Może to zazdrość, może brak pewności siebie, a może sprzedaż biletów idzie im trochę słabo. Tak czy inaczej, ogrzewanie się w blasku czyjejś sławy nigdy nie było zbyt dobrą strategią na długofalową karierę – mogliśmy przeczytać we wpisie Nikkiego Sixxa. Na koniec rzucił z sarkazmem, że były muzyk Godsmack powinien chyba "uciąć sobie drzemkę, zanim znowu pogada z prasą". 

Pod koniec czerwca perkusista, na Facebooku, w długim, pełnym emocji wideo wycofał się ze swoich słów i skierował otwarty list do Sixxa.

Nie zrobiłem tego, żeby cię zaatakować. Miałem Waszą pierwszą płytę wydaną jeszcze w Leathür Records! Mam do Ciebie ogromny szacunek. Jesteś legendą, zasłużyłeś na wszystkie te wyrazy uznania, które spłynęły na ciebie, na każdą nagrodę, na te wszystkie złote i platynowe płyty. Popełniłem błąd, za który przepraszam, i robię to całkowicie w szczery sposób. [...] Nie próbowałem zdobyć rozgłosu, ale jesteś tak cholernie sławny, że wspomniałem o tobie jako przykładzie. Nie powinienem był tego robić, bo ludzie odbierają temat podkładów w sposób negatywny – powiedział Larkin, dodając, że nie lubi wchodzić z kimś w konflikt.  

Muzycy Mötley Crüe zapowiedzieli nową trasę 

Jeśli chodzi o plany Mötley Crüe na 2026, to muzycy obecnie przygotowują się do trasy The Return of Carnival of Sins. Wystartuje ona już 17 lipca 2026 roku w Burgettstown, a na trasie, w roli supportów, pojawią się także dwie inne kapele: Extreme i Tesla. Jak czytamy w zapowiedziach, trasa ma uczcić dwie rocznice: 20-lecie tournée Carnival Of Sins (2005-2006) oraz 45-lecie samego Mötley Crüe. Ogłoszono łącznie ponad 30 dat!

Czego możemy spodziewać się po nadchodzących koncertach? – Nie jesteśmy zmęczeni graniem tych hitów. Jesteśmy jednak podekscytowani możliwością pogrzebania w setliście i wyciągnięcia numerów, których nigdy nie graliśmy albo nie robiliśmy tego od lat. Chcemy to wymieszać – powiedział Sixx w jednym z wywiadów. 

Oto ciekawostki o albumie Dr. Feelgood od Mötley Crüe: