Ringo Starr na temat... zaskakującej zasady, która panowała w The Beatles. Perkusista radzi młodym zespołom jej wprowadzenie

Życie w trasie koncertowej to setki godzin spędzonych w ciasnym busie z tymi samymi ludźmi. Jak to wszystko przetrwać? Legendarni The Beatles mieli na to swój własny, bardzo nietypowy i... dość specyficzny sposób. Ujawnił go perkusista Ringo Starr.

Uśmiechnięty Ringo Starr pokazuje palcami znak pokoju. O radach perkusisty The Beatles przeczytasz na EskaRock.
Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Perkusista Ringo Starr na temat... zaskakującej zasady, która panowała w The Beatles

Ringo Starr to legendarny perkusista The Beatles. Po rozpadzie grupy, do którego doszło w 1970 roku, rozpoczął karierę solową. W tym samym roku wydał dwa albumy: Sentimental Journey oraz Beaucoups of Blues. Choć Starr skończył już 86 lat, jest cały czas w doskonałej formie. I nie zamierza bynajmniej przechodzić na muzyczną emeryturę. 

W kwietniu 2026 wypuścił kolejny swój krążek, Long Long Road, który jest jego już 22. w dyskografii. Muzyk chętnie dzieli się też radami, które są skierowane do młodych artystów. Jedną z nich jest wprowadzenie dość... nieoczywistej zasady, która może zdecydowanie ułatwić życie w trasie koncertowej. 

Dzień, w którym The Beatles zagrali razem po raz ostatni. Minęło 55 lat od słynnego występu na dachu

Starr wrócił wspomnieniami do początków The Beatles, kiedy to muzycy jeździli na koncerty stłoczeni w jednym vanie. Setki godzin spędzonych w ciasnym pojeździe z tymi samymi ludźmi może... wystawić relacje na poważną próbę. Jak przetrwać taką próbę charakteru i nie pozabijać się wzajemnie? Perkusista, podczas swojego corocznego wydarzenia Peace and Love, zdradził sekretną zasadę dotyczącą... puszczania bąków. 

Moja rada dla wszystkich młodych zespołów: jeśli jesteście w busie i puścicie bąka – po prostu się przyznajcie. Czasami podczas trzygodzinnej podróży w czterech chłopa jednemu z nas zdarzyło się wydać podejrzany dźwięk. Na początku każdy rżnął głupca i mówił: "Cóż, to nie ja". W końcu zdaliśmy sobie sprawę, że aby mieć to z głowy, najlepiej po prostu powiedzieć: "Dobra, to byłem ja". I wiecie co? Działało to znakomicie. Całe napięcie natychmiast opadało. Przestawało to być jakimkolwiek problemem – wspominał z uśmiechem perkusista.

Muzyk mówił już o tym zresztą kilka lat temu. – Zróbcie sobie taki pakt w busie. My tak zrobiliśmy i właśnie dlatego tak świetnie się ze sobą dogadywaliśmy. Inaczej zacznie się piekło, bo każdy będzie winił każdego – ostrzegał Starr w 2015 podczas swojej przemowy z okazji wprowadzenia do Rock and Roll Hall of Fame. 

Nadchodzą cztery filmy o The Beatles

Formacja The Beatles doczeka się w niedalekiej przyszłości filmowej biografii w reżyserii Sama Mendesa. Nie da się ukryć, że cały projekt zostanie zrealizowany z ogromnym rozmachem. Powstaną bowiem cztery filmy. Każdy z nich będzie skupiał się na danym muzyku grupy. Reżyser zdradził, że całość ma być wręcz "teatralnym doświadczeniem". Wiadomo, że wszystkie filmy będą miały premierę w kwietniu 2028. 

Oto najlepsze albumy w dyskografii The Beatles: