Rammstein - 5 ciekawostek o albumie "Mutter" na 25-lecie wydania | Jak dziś rockuje?

2026-03-30 15:30

Na początku XXI wieku, gdy muzyczny świat zachłystywał się nu metalem i pop punkiem, prosto z Niemiec nadeszła prawdziwa fala uderzeniowa, która zburzyła zastany porządek. Album "Mutter" nie był jedynie kolejnym wydawnictwem w dyskografii Rammstein. Był ich "być albo nie być" na rynku.

Rammstein i historia powstania albumu Mutter. To arcydzieło w dorobku tego niemieckiego zespołu

Po sukcesie albumów Herzeleid (1995) i Sehnsucht (1997), muzycy Rammstein znalazł się pod ogromną presją, by stworzyć materiał, który nie tylko dorówna poprzednim wydawnictwom, ale także pokaże rozwój zespołu. – Biorąc pod uwagę sposób, w jaki funkcjonował świat muzyki w tamtych czasach, twój trzeci album decydował o tym, czy zostaniesz na dłużej, czy jesteś tylko chwilowym przebojem. Oni to zrozumieli i chociaż posiadali na koncie ogromne przeboje z "Sehnsucht", wciąż mieli odwagę podążać za swoim artystycznym instynktem i celami – powiedział producent Jacob Hellner w rozmowie z zachodnim Metal Hammerem.

Początki nie zwiastowały niczego dobrego. Pierwsze podejście nastąpiło w połowie 1999 po zakończeniu trasy koncertowej. Wewnątrz zespołu dochodziło do pewnego rodzaju tarć. 

Rammstein - najlepsze teledyski zespołu / Eska Rock

Ekipa zamknęła się w wynajmowanym domu Weimar w kurorcie Heiligendamm nad Morzem Bałtyckim, aby pisać nowy materiał (– Cały fundament pod ten album został położony właśnie tutaj – wyjaśnił później Hellner). Szybko jednak okazało się, że dowodzenie w grupie, opartej na zasadach demokratycznych, chciał przejąć gitarzysta Richard Kruspe. To wywołało bunt ze strony reszty składu. – Doszliśmy do punktu, w którym nie mogliśmy już tego znieść. Starał się wszystko kontrolować, nie chciał, żeby ktokolwiek zmieniał cokolwiek z jego słów, i to był trudny okres – wspominał perkusista Christopher Schneider na łamach wspomnianego wcześniej magazynu. W przestrzeni medialnej pojawiły się nawet plotki, że Rammstein jest na skraju rozpadu. Do tego, na szczęście, nie doszło.

Sztywne ramy

Zespół, aby oczyścić atmosferę, przeniósł się w maju 2000 do studia Miraval we Francji. Ten krok miał pomóc w pełnym skupieniu się na muzyce i pozbyciu się rozpraszających wpływów z zewnątrz. Jak się później okazało, okres tworzenia utworów na album Mutter był naprawdę bardzo płodny. – Nie mogliśmy już korzystać z rezerwuaru żadnych wcześniejszych pomysłów. Musieliśmy napisać kompletnie nowe piosenki. Można powiedzieć, że tworzyliśmy nowy materiał w ciągu dwóch lat, powstało naprawdę wiele rzeczy... – dodał Schneider, cytowany w książce Rammstein. Die Band Łukasza Dunaja. Wystarczy wspomnieć, że odrzucone numery na tamtym etapie pojawiły się na późniejszych płytach grupy (np. Ohne Dich na Reise, Reise z 2004).

Muzycy zaczęli mocniej eksperymentować. Kluczem było wyjście poza sztywne ramy industrial metalu. – Nie chcieliśmy tworzyć kolejnego "Sehnsucht". Chcieliśmy odejść od stylu techno, od stylu tanecznego. Chcieliśmy brzmieć bardziej naturalnie, bardziej jak zespół rockowy. Skupiliśmy się więc bardziej na żywych bębnach, eksperymentowaliśmy z gitarami akustycznymi, a także staraliśmy się znaleźć innowacyjne brzmienia gitar. I po raz pierwszy użyliśmy orkiestry – powiedział Schneider w wywiadzie dla Pulse po premierze Mutter. Na płycie pojawiły się aranżacje smyczkowe, a w otwierającym Mein Herz Brennt pojawiła się orkiestra Deutsches Filmorchester Babelsberg dowodzona przez Guntera Josecka.

Członkowie Rammstein postawili więc na bardziej naturalne brzmienie. – Na naszym pierwszym i drugim albumie byliśmy bardzo uzależnieni od samplerów i komputerowego sprzętu muzycznego, nawet przy pisaniu utworów. A w przypadku "Mutter" tak naprawdę opieraliśmy utwory na gitarze i używamy technologii tylko po to, by ją ulepszyć, nadać jej charakteru. Dlatego nie chcieliśmy już być niewolnikami maszyn – wyjaśnił gitarzysta Paul Landers w magazynie Kerrang!.

Platyna w Polsce

Francuski etap nagrywania Mutter zakończył się pod koniec czerwca 2000. W Sztokholmie, w studiu MVG, przyszła pora na miksy. Tam rezydował Stefan Glaumann. – Dyskusje na etapie postprodukcji stawały się bardzo gorące. Tworzyły się różne obozy – w tym mój – które zajmowały swoje stanowiska i próbowały przekonać drugą stronę, czy dany utwór powinien trafić na płytę, czy też nie – podsumował Jacob Hellner.

2 kwietnia 2001 ukazał się trzeci album Rammstein. Mutter spotkał się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem i odniósł ogromny sukces komercyjny. W rodzimych Niemczech, podobnie jak w Austrii i Szwajcarii, dotarł na sam szczyt. W Polsce zatrzymał się na czwartej lokacie (ostatecznie pokrył się platyną!). Z kolei na dwóch najważniejszych rynkach, w USA i Wielkiej Brytanii, Mutter uzyskał odpowiednio 77. i 86. miejsce. Najlepsze wciąż jednak było przed zespołem.

Nie da się jednak ukryć, że płyta z 2001 była punktem zwrotnym w karierze Rammstein. Niemiecka grupa udowodniła wszystkim niedowiarkom, że potrafi wyjść poza schemat i zrobić krok naprzód. A przy tym nie stracić swojej muzycznej tożsamości!

Jakie ciekawostki skrywa album Mutter? Tego dowiecie się z galerii, którą umieściliśmy na samej górze niniejszego artykułu. 

Poniżej natomiast przypominamy nasze zestawienie najlepszych płyt w dyskografii zespołu: