Organek zagra na Spitsbergenie. Bez sceny, biletów i publiczności
Już 10 sierpnia zespół Organek wyruszy w niezwykłą podróż na Spitsbergen. To jednak nie będzie typowa trasa koncertowa. Muzycy dołączą do ekspedycji naukowej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, by wziąć udział w wyjątkowym projekcie „Nauka. Muzyka. Arktyka.”.
Celem wyprawy jest stworzenie filmu dokumentalnego o badaniach prowadzonych w jednym z najbardziej wrażliwych miejsc na Ziemi. Co ciekawe, to właśnie Tomasz Organek zostanie przewodnikiem widzów po opowieści o zmianach klimatycznych, które w Arktyce widać niemal gołym okiem.
Akustyczny występ u stóp topniejącego lodowca
Najważniejszym elementem tej historii będzie kameralny, akustyczny występ zespołu Organek. Artyści zagrają w pobliżu Stacji Polarnej UMK, u stóp topniejącego lodowca. Nie będzie tam jednak ani profesjonalnej sceny, ani tym bardziej publiczności czy biletów. Wszystko będzie zależało od warunków atmosferycznych.
Przez blisko tydzień muzykom i naukowcom będą towarzyszyć jedynie kamery, dokumentujące ich codzienną pracę i niezwykłą współpracę. Jak podkreślają twórcy, artyści biorą udział w projekcie nieodpłatnie, traktując go jako wspólną misję zwrócenia uwagi na wyzwania, przed którymi stoi współczesna Arktyka.
Tomasz Organek: "Nie jedziemy tam, żeby zagrać koncert"
Lider zespołu wyjaśnia, że muzyka ma w tym projekcie specjalne zadanie. Nie chodzi o komercyjne wydarzenie, a o wykorzystanie siły dźwięków do opowiadania o nauce i wzbudzania emocji, które skłonią do refleksji.
– Nie jedziemy na Spitsbergen po to, żeby zagrać koncert. Dołączamy do tej wyprawy, bo wierzymy, że o nauce można opowiadać także poprzez emocje. Muzyka ma tu zatrzymać uwagę i zachęcić do zadawania pytań o świat, który się zmienia – mówi Tomasz Organek.
Nowa piosenka inspirowana Arktyką
Muzycznym dopełnieniem wyprawy będzie zupełnie nowa kompozycja, którą artysta przygotowuje specjalnie z myślą o tym projekcie. Utwór jest inspirowany Spitsbergenem i zachodzącymi tam zmianami. Jego premiera odbędzie się po zakończeniu ekspedycji.
– To nie będzie kompozycja wyłącznie o Arktyce. To utwór o znikaniu – krajobrazów, miejsc, ale też tego, co wydaje nam się w życiu trwałe. Chciałbym zatrzymać choć część emocji, które towarzyszą spotkaniu z tym miejscem – dodaje muzyk.
"Muzyka jest narzędziem prowadzącym do nauki"
Pomysłodawcy projektu z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika nie mają wątpliwości, że takie nietypowe połączenie to świetny sposób, by dotrzeć z ważnym przekazem do szerszej publiczności. Jak sami przyznają, chcą szukać nowych języków popularyzacji nauki.
– W tym projekcie muzyka nie jest celem – jest narzędziem prowadzącym do nauki – mówi prof. Adam Kola, prorektor UMK. – Film dokumentalny i muzyka pozwalają dotrzeć do ludzi, którzy być może nigdy nie sięgnęliby po publikację naukową, ale chcą lepiej zrozumieć świat, w którym żyją.
Po zakończeniu wyprawy, oprócz filmu dokumentalnego i premierowego singla, powstaną także materiały edukacyjne i fotograficzne. Planowane są również spotkania z twórcami filmu, naukowcami i muzykami.