W końcu po okresie, najpierw spekulacji, a potem oczekiwań, na początku 2025 roku zespół Nine Inch Nails ogłosił szczegóły tak wyczekiwanej, pierwszej od lat obejmującej cały świat trasy koncertowej. Formacja w ramach "Peel It Back World Tour" zawitała nawet do Polski, gdzie porwała zebraną na Open'er Festival 2025 publikę.
Koncerty to jednak nie wszystko, co działo się w obozie grupy w ubiegłym roku. We wrześniu ubiegłego roku światło dzienne ujrzała ścieżka dźwiękowa do filmu Tron: Ares, z której pochodzi świetnie przyjęty, nagrodzony statuetką Grammy numer As Alive as You Need Me to Be. Całkiem niedawno Trent Reznor i Atticus Ross zaskoczyli fanów i fanki prezentując wydawnictwo Tron Ares: Divergence, na którym znalazło się ponad czterdzieści utworów!
Soundtrack to jedno, wszyscy i tak czekają na premierę zapowiadanej już przez Reznora płyty Nine Inch Nails. Wyczekiwany krążek będzie pierwszym zespołu od 2020 roku, kiedy to ukazały się dwa projekty: Ghosts V: Together oraz Ghosts VI: Locusts.
Nine Inch Nails po trwającej trasie koncertowej zejdą ze sceny?
Nine Inch Nails to przykład zespołu naprawdę szczególnego, który porywa tak za sprawą swojej muzyki, jak i na koncertach. Czyżby jednak po wciąż jeszcze trwającej "Peel It Back World Tour" formacja miała... zejść ze sceny?!
Tak można wywnioskować ze słów Trenta Reznora, które padły na koncercie NIN w Tulsie. Muzyk najpierw dość niewinnie wspomniał historię występów swojej grupy w tym mieście, aż w końcu powiedział, że nie wie, czy po odbywającym się nadal show ta jeszcze kiedykolwiek wyruszy w trasę koncertową. Przypominamy, że nie byłby to pierwszy raz, kiedy Nine Inch Nails ogłaszają pożegnanie ze sceną. Już w 2009 roku Reznor i spółka grali w ramach "Wave Goodbye", by wrócić do koncertowania po czterech latach.
Nie wiem, czy będziemy dalej koncertować po tym wszystkim, ale jestem dumny z tego, co teraz robimy - powiedział Trent Reznor na koncercie w Tulsie.