Mick Jagger zaśpiewał w... pubie. Wokalista The Rolling Stones zaskoczył wszystkich [WIDEO]

2026-06-11 10:24

Mick Jagger to człowiek, który potrafi zaskoczyć wszystkich dookoła. Wokalista The Rolling Stones zaśpiewał ostatnio w... pubie w Oksfordzie. Ta dość niecodzienna sytuacja zdarzyła się podczas tradycyjnego, cotygodniowego wieczoru z muzyką folkową.

Mick Jagger

i

Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Mick Jagger zaśpiewał w... pubie. "Nie było tłumów i naprawdę było widać, jak świetnie się bawił"

Mick Jagger potrafi zaskoczyć jak mało kto. Legendarny frontman The Rolling Stones po raz kolejny to udowodnił. Ostatnio postanowił bowiem pośpiewać... w pubie Half Moon przy St Clements w Oksfordzie. Wszystko wydarzyło się w trakcie tradycyjnego, cotygodniowego wieczoru z muzyką folkową.

Na scenie towarzyszyli mu Matt Clifford, klawiszowiec współpracujący z The Rolling Stones, oraz Robert Cheah, wykładowca polityki z Oksfordu. 

W czym tkwi sekret długowieczności The Rolling Stones? Ronnie Wood zabrał głos!

Jagger zaśpiewał tradycyjną pieśń ludową Handsome Molly. Ten folkowy klasyk zdecydowanie nie jest wokaliście obcy. Nagrał przecież własną wersję całości na swój solowy album Wandering Spirit, który ujrzał światło dzienne w 1993 roku. Nagrania z Jaggerem śpiewającym w pubie, rzecz jasna, błyskawicznie obiegły media społecznościowe. 

– Sir Mick Jagger i jego partnerka Melanie Hamrick odwiedzili Oriel Oxford w niedzielę jako goście Prorektora i Lady Mendozy. Mick dołączył do studentów na wieczornej nabożeństwie i zjadł kolację w High Table. Po kolacji i drinkach w SCR [Senior Common Room; chodzi o salon profesorski - przyp. red.] mała grupa udała się do pubu, gdzie Mick dał improwizowany występ z klawiszowcem The Rolling Stones Mattem Cliffordem i wykładowcą z Oriel Politics Robertem Cheahem – czytamy w poście udostępnionym przez Oriel College w Oksfordzie. 

Jeden z bywalców pubu, na łamach dziennika The Sun, powiedział natomiast: – Siedzieliśmy tuż obok zespołu, gdy mała grupa podeszła w stronę muzyków. Zobaczyłem jednego z nich z boku i powiedziałem do kumpli: "Czekajcie… czy to Mick Jagger?". Kilka chwil później ktoś wskoczył na pianino, a Mick zaczął wykrzykiwać słowa piosenki. Najbardziej surrealistyczne było to, że prawie nikt nie zdawał sobie sprawy, że to on. Nie było tłumów i naprawdę było widać, jak świetnie bawił się Mick

Trzeba przyznać, że Mick Jagger wciąż ma w sobie to "coś" i niesamowitą energię, której – z pewnością – zazdroszczą mu młodsi koledzy z branży muzycznej. 

Oto ciekawostki o albumie Some Girls od The Rolling Stones: