Nie ma szans na trasę koncertową The Rolling Stones? Słowa Keitha Richardsa nie pozostawiają złudzeń

Już tylko kilka tygodni dzieli nas od premiery nowego albumu The Rolling Stones. Choć fani i fanki formacji nie ukrywają, że czekają przy tej okazji na nową trasę koncertową, to pewne już jest, że do takowej nie dojdzie w tym roku - a czy kiedykolwiek w ogóle? Nie brzmią w tym kontekście zbyt optymistycznie słowa Keitha Richardsa.

Keith Richards, gitarzysta The Rolling Stones, grający na gitarze elektrycznej na scenie, w czarnej błyszczącej kurtce i turkusowej koszuli, w czarnej opasce na włosach. Więcej o przyszłości trasy zespołu przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Getty Images/ Materiały prasowe

Już naprawdę bardzo niedługo, w piątek 10 lipca, ukaże się nowy, wyczekiwany album The Rolling Stones. Formacja niezwykle krótko, jak na swoje działania w ostatnich latach, gdyż tylko niecałe trzy lata, kazała czekać fanom i fankom na kolejne wydawnictwo, będące następcą Hackney Diamonds z 2023 roku. Przed premierą płyty grupa postanowiła podzielić się z fanami dwiema kompozycjami: In the Stars oraz Jealous Lover.

Przez ponad sześćdziesiąt lat swojej działalności Stonesi dali się poznać jako koncertowi giganci. Niestety jednak, po premierze Hackney Diamonds zagrali tylko kilka występów, do tego wszystkie na terenie Stanów Zjednoczonych. Choć miało dojść także do trasy po Europie, to ta ostatecznie miała zostać anulowana. Nic więc dziwnego, że przy okazji nadchodzącej premiery kolejnego krążka fani i fanki zaczęli dopytywać o możliwość występowania na terenie Europy. Sam Mick Jagger nie ukrywa, że jest gotowy, aby grać nie w tym, ale w 2027 roku. Co jednak na to Keitch Richards?

ZOBACZ TAKŻE: Mick Jagger o koncertowaniu The Rolling Stones w przyszłości

JARO - Mick Jagger

The Rolling Stones już nie wyruszą w trasę?!

Temat ten pojawił się w rozmowie gitarzysty z "Uncut". Muzyk bez ogródek stwierdził w niej, że nie wie, czy są jeszcze jakiekolwiek szanse na to, aby The Rolling Stones wyruszyli w pełnoprawną trasę koncertową. Keith mówi otwarcie, że podróżowanie po całym świecie, na taką skalę, jest na ten moment z jego perspektywy niezwykle wyczerpujące. 

Richards nie ma jednak na myśli całkowitej rezygnacji przez Stonesów z koncertowania. Gitarzysta nie wyklucza organizacji, tak popularnych i powszechnych dziś, tzw. "rezydentur", czyli serii występów, które odbywają się w jednym miejscu na terenie danego kraju.

Nie wiem, czy trasy koncertowe są możliwe. To podróżowanie nas wyczerpuje. Ale widzę możliwość, żebyśmy gdzieś zagrali rezydencję. [...] Gdziekolwiek to będzie, w Londynie, Nowym Jorku, Paryżu, gdziekolwiek. Zagram w Rzymie! Ale nie widzę powodu, dla którego nie mielibyśmy zorganizować kilku koncertów w nowym formacie - stwierdził Keith Richards.

The Rolling Stones - 5 ciekawostek o “Aftermath”: