Nancy Wilson chciałaby nagrać jeszcze jeden album z Heart. "Czuję, że to idealny czas"
Na samym wstępie przypomnijmy: formacja Heart powstała w 1973 roku w Kanadzie. Zespół, będący m.in. pod wpływem muzyki hardrockowej, cieszył się największą popularnością właśnie w tej dekadzie (wystarczy wspomnieć o utworze Barracuda z 1977, który promował trzeci studyjny krążek Little Queen). Grupa sprzedała ponad 50 mln płyt na całym świecie, a w 2013 została wprowadzona do Rock and Roll Hall of Fame.
Na ten moment dyskografia Heart liczy szesnaście studyjnych wydawnictw. Zamyka ją album Beautiful Broken z 2016. Niewykluczone, że wspomniany krążek w niedalekiej przyszłości doczeka się następcy.
Gitarzystka Nancy Wilson, w podcaście World Saving, otworzyła się na temat przyszłości Heart. Artystka wprost przyznała, że to idealny moment na premierowe utwory.
– Przechodzę przez różne etapy. Akurat teraz jestem w fazie, w której bardzo chcę tworzyć nowe piosenki. Mam już kilka gotowych utworów. Czuję, że to idealny czas dla Heart – w tym roku, w przyszłym – aby zrobić rundę honorową opartą na naszym dziedzictwie. Uznałam, że musimy nagrać jeszcze jeden album. Szczególnie z muzykami, których mamy teraz w składzie. Jesteśmy bardzo podekscytowani wspólnym graniem i właściwie nie ma granic tego, co możemy jako muzycy osiągnąć – powiedziała Wilson.
To jednak nie koniec dobrych wieści dla fanów Heart. Gitarzystka podzieliła się także informacjami dotyczącymi zapowiadanego wcześniej filmu biograficznego o zespole. – Wkrótce dostaniemy do przeczytania ostateczną wersję scenariusza, nad którą pracuje Carrie Brownstein. To nasza kumpela, a przy tym świetna scenarzystka – dodała Nancy Wilson.
Artystka widziałaby w roli samej siebie Elle Fanning, natomiast jej starszą siostrę, wokalistkę Ann, powinna według niej zagrać Florence Pugh. – Samo myślenie o tym to niezła zabawa – podsumowała gitarzystka Heart. Zapowiadany film ma objąć czasy od dzieciństwa sióstr aż do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.