Legendarny kompozytor chciał napisać utwór z Ozzym Osbourne'em. Ale do współpracy... ostatecznie nie doszło
Pod koniec lat 80. Ozzy Osbourne płynął na fali. A to chociażby za sprawą gigantycznego sukcesu ballady Close My Eyes Forever, którą wokalista nagrał w duecie z Litą Ford. Nic więc dziwnego, że wytwórnia, dla której nagrywał Książe Ciemności, chciała wypuścić w świat kolejny mocny singiel, który mógłby zawojować listy przebojów. I przy okazji wypromowałby konkretnie jego solowy album. Dlatego też przedstawiciele zwrócili się z propozycją do kompozytora Russa Ballarda. Były wokalista zespołu Argent miał na koncie mocne hity. To on w końcu był odpowiedzialny za Since You Been Gone od Rainbow czy God Gave Rock And Roll To You z repertuaru Kiss. Wiedział więc doskonale, jak skomponować przebój, który dotrze do szerokiego grona odbiorców.
– Wytwórnia płytowa Ozzy'ego zadzwoniła do mnie z informacją, że nagrał album, ale potrzebuje singla i zapytali, czy chciałbym napisać coś razem z nim? – wspominał w rozmowie z magazynem Classic Rock. Do spotkania Ballarda z Osbourne'em ostatecznie doszło.
Zjawił się, podpierając się laską i wyglądało na to, że przechodził akurat przez nieco trudniejszy okres. Był jednak niesamowicie, ale to niesamowicie zabawny. Usiedliśmy w moim salonie, z którego rozciągał się widok na ogromny ogród. Ozzy zapytał mnie, czy mam gogle noktowizyjne. Oczywiście ich nie miałem. Powiedział mi wtedy, że można dorwać parę z demobilu wojskowego za dziesięć tysięcy dolarów. On sam takie miał. Opowiadał te wszystkie niesamowicie śmieszne rzeczy, choć nie jestem pewien, czy taki był jego zamiar. Bawiliśmy się tak dobrze, że w ogóle nie zabraliśmy się za pisanie – dodał Russ Ballard.
No i do współpracy więc nie doszło. Nie zmienia to jednak faktu, że Osbourne nie spuścił z tonu. W 1991 na rynku ukazał się album No More Tears, na którym znalazły się takie kompozycje, jak m.in. tytułowa, Mama, I'm Coming Home czy I Don't Want to Change the World.
Ozzy Osbourne został oficjalnie uhonorowany w amerykańskim Kongresie!
Ozzy Osbourne został pośmiertnie doceniony na najwyższym szczeblu państwowym w USA. Amerykańska Izba Reprezentantów oddała hołd wokaliście Black Sabbath, wpisując jego zasługi do Oficjalnego Rejestru Kongresu. Za całą inicjatywą stoi republikańska kongresmenka Victoria Spartz reprezentująca stan Indiana. – Wywodził się z bardzo skromnego środowiska. Wychowany przez rodziców, którzy byli robotnikami fabrycznymi, podniósł się ze skromnych realiów, by stać się jednym z najbardziej wpływowych artystów wszech czasów – prawdziwym bohaterem klasy robotniczej, którego sukces nigdy nie wymazał jego autentyczności ani więzi ze zwykłymi ludźmi – powiedziała.