Ozzy Osbourne już za życia stał się prawdziwą ikoną samą w sobie. Muzyk ikoniczny dla brzmień heavy metalowych stworzył do tego niezwykle kojarzący się tylko z nim wizerunek. Mowa tu nie tylko o charakterystycznych długich, czarnych włosach, ubraniach w tym samym kolorze i kultowych lenonkach z barwionym na fioletowo szkłem, ale także elementach wizualnych, które muzyk wykorzystywał na okładkach swoich płyt i w teledyskach.
Te w dużej mierze nawiązywały do szeroko pojmowanego kina grozy, czego najwybitniejszym przykładem jest wszystko to, co miało miejsce wokół legendarnego albumu Bark at the Moon. To na jego okładce Ozzy wystąpił w przebraniu wilkołaka! Osbourne był do tego wszystkiego wielkim fanem Halloween i co roku tworzył dla swoich fanów okolicznościowe playlisty muzyczne. Wszystko to sprawiło, że do muzyka przylgnął słynny przydomek - "Książę Ciemności".
Powstanie nawiedzony dom, w którym będzie straszył... Ozzy Osbourne!
Okazuje się, ze w tym roku, nieco ponad rok po nagłej śmierci artysty, właśnie przy okazji Halloween, Universal Studios postawi w swoich parkach rozrywki, zlokalizowanych w Hollywood i Orlando, jedyne w swoim rodzaju nawiedzone domy! Cały myk polega na tym, że będą one inspirowane całą karierą, życiem i ogólnym wizerunkiem legendarnego "Księcia Ciemności", a jego duch będzie w nim wyjątkowo mocno wyczuwalny i będzie straszył odwiedzających! W środku zaś usłyszymy muzykę z sześciu płyt legendy: Blizzard of Ozz, Diary of a Madman, Bark at the Moon, No More Tears, Scream i Ordinary Man.
Cały projekt powstaje w ścisłej współpracy z rodziną Osbourne'ów, dla których jest to szczególny rodzaj hołdu dla tego, co pozostawił po sobie słynny artysta.
Ozzy nigdy nie przestawał przekraczać granic i uwielbiał wszystko to, co dawało fanom nowy sposób doświadczania jego muzyki i stworzonych przez niego światów. Spacerując po tych nawiedzonych domach, dostrzeżesz wiele momentów inspirowanych jego muzyką i wyobraźnią - brzmi oświadczenie rodziny Osbourne'ów.
Sprawdź zapowiedź nawiedzonych domów w hołdzie Ozzy'emu: