Nie żyje menedżer Fontaines D.C.. Muzycy pożegnali go poruszającym wpisem w mediach społecznościowych
Fontaines D.C. to zdecydowanie jeden z najciekawszych zespołów współczesnej alternatywy. Irlandzka post-punkowa formacja, o której m.in. Elton John wypowiadał się w samych superlatywach, powstała w 2014 roku i ma na koncie cztery studyjne albumy – Dogrel (2019), A Hero's Death (2020), Skinty Fia (2022) oraz Romance (2024).
Sukcesu grupy nie byłoby z pewnością bez menedżera Trevora Dietza, który dostrzegł w nich ogromny potencjał. Teraz, niestety, muzycy przekazali – za pośrednictwem mediów społecznościowych – informację o jego śmierci. Udostępnili w sieci poruszający wpis.
Z głębokim żalem informujemy, że w niedzielę 7 czerwca straciliśmy naszego drogiego przyjaciela i menedżera, Trevora. Trevor był przy nas od samego początku naszej drogi jako zespołu, nigdy nie znaliśmy Fontaines D.C. bez niego – był szóstym członkiem grupy. Niezwykle żarliwie dbał o nas oraz o to, co sprawiedliwe i słuszne na całym świecie. Był nieustraszony w swoich przekonaniach. Będziemy tęsknić za nim zawsze – czytamy w komunikacie grupy.
Na koniec postu muzycy zaapelowali do fanów i mediów o uszanowanie prywatności zespołu oraz rodziny zmarłego w tym niezwykle trudnym momencie. Przyczyna śmierci menedżera Fontaines D.C. nie została podana do publicznej wiadomości.
Dietz działał na dublińskiej sceny muzycznej od początku lat dwutysięcznych. Na formację Fontaines D.C. natknął się w 2016 w klubie Workman’s Club. Trzy lata później, w wywiadzie dla Hot Press, powiedział: – Poszedłem na kawę z chłopakami na William Street i zapytałem, czy wyznaczyli już swoje cele i plan końcowy. Nie pracowałbym z zespołem, gdyby nie mieli ogromnych oczekiwań i marzeń. Gdyby inni ludzie usłyszeli tę rozmowę tamtego dnia, pomyśleliby: "Jezu, ci goście to szaleńcy, to się nie uda", ale ja wiedziałem, że dzięki temu możemy zajść daleko poza Irlandię.
Cillian Murphy jest fanem twórczości Fontaines D.C.
Cillian Murphy, aktor znany z serialu Peaky Blinders, w przeszłości rozwijał... karierę muzyczną. Był wokalistą i gitarzystą rockowego zespołu The Sons of Mr. Green Genes. Grupa otrzymała nawet propozycję kontraktu, ale był on dość niekorzystny dla muzyków, więc go odrzucili. Wkrótce Murphy porzucił marzenia o byciu gwiazdą rocka. I postawił na aktorstwo. Wciąż jednak bardzo mocno interesuje się muzyką.
Jest chociażby wielkim fanem zespołu Fontaines D.C. i był już na kilku koncertach. – Istnieje pewien rodzaj muzyki, który po prostu idealnie pasuje do "Peaky Blinders"… Twórczość Fontaines zdaje się tu sprawdzać. Ma w sobie ten buntowniczy sznyt, tę niebezpieczną nutę… To niesamowite piosenki – powiedział aktor w audycji na antenie BBC Radio 1.