Przed nami już tylko dwa mecze w ramach przypadających na ten rok Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Za organizację Mundialu w 2026 roku odpowiadały razem Stany Zjednoczone, Kanada i Meksyk i to na stadionach położonych w tych trzech krajach odbywały się mecze.
Ten najważniejszy, finał, zostanie rozegrany już dosłownie za moment, w niedzielę 19 lipca o godzinie 21:00 czasu polskiego. O tytuł najlepszej drużyny w piłce nożnej zawalczą między sobą reprezentacje Argentyny oraz Hiszpanii. Dzień wcześniej zaś mecz o trzecie miejsce zagrają Francja oraz Anglia.
To wszystko przez Micka Jaggera?!
W półfinale Anglia zmierzyła się z Argentyną i choć do 55. minuty to brytyjska reprezentacja prowadziła wynikiem 1:0, to ostatecznie w drugiej połowie jej przeciwnicy wyszli na prowadzenie, wygrywając wynikiem 2:1.
Mecz już dawno za nami, wciąż jednak trwają analizy, szukające odpowiedzi na pytanie o powód przegranej Anglików. Choć wydaje się to nieco abstrakcyjne, nie brak w tym wszystkim głosów, że swoją cegiełkę do zaistniałej sytuacji dołożył... Mick Jagger! Muzyk był obecny na stadionie w Atlancie, gdzie na żywo z widowni podziwiał zmagania na murawie i o tym, że pojawi się na miejscu było wiadomo już od kilku dni, co wzbudziło niepokój angielskich kibiców.
Wszystko to ze względu na żywą wśród nich wiarę w tzw. "klątwę Jaggera"! Zgodnie z jej założeniami, reprezentacja Anglii przegrywa niemal każdy mecz, na którym pojawia się frontman The Rolling Stones, co miało miejsce chociażby w 2010 roku, kiedy to Anglia przegrała na Mistrzostwach Świata w piłce nożnej z Niemcami i osiem lat później, gdy w półfinale Mundialu brytyjska reprezentacja przegrała z Chorwacją. Wiralowo już rozchodzi się po sieci nagranie, na którym widać wyraźnie zmartwionego i rozczarowanego Jaggera, a podpisy głoszą, że z pewnością podobnie wyglądało w tym samym czasie wielu Anglików!